Wielowieyska: Prezesie, czekamy na głos w sprawie tej bandy prymitywów przed stadionem

O warszawskich starciach kiboli polskich z rosyjskimi szeroko rozpisywały się zagraniczne media. Teraz swojemu potępieniu dla zachowania chuliganów wyraz dają kolejni politycy. Jarosława Kaczyńskiego do tablicy wywołuje w dzisiejszej ?Gazecie Wyborczej? Dominika Wielowieyska.
W wyniku burd, które miały miejsce przed wtorkowym meczem Polska - Rosja, zatrzymano 184 osoby, z których wczoraj kilka już skazano. Publicystka "Gazety" uważa, że jeżeli prezes PiS nie zwoła wkrótce konferencji prasowej, na której zachowanie kiboli surowo potępi, będzie to oznaczać, że "przykłada rękę do niszczenia wizerunku naszego kraju na świeci".

Wielowieyska o kibolskiej wojnie z policją pisze, że był to "przerażający widok zła, szowinizmu, głupoty w najczystszej postaci", który pokazały światowe media. W Polsce według niej do wtorkowych wydarzeń nie przywiązano odpowiedniej wagi, dlatego potrzebna jest reakcja "wszystkich polityków od prawa do lewa".

Pierwszy wypowiedzieć się powinien właśnie Kaczyński, bo - jak pisze dziennikarka - "politycy jego partii poręczali za kiboli tylko dlatego, że ci pojawiali się na uroczystościach rocznicy Powstania Warszawskiego", a radny PiS dodatkowo pochwalił kiboli, którzy w starciach z Rosjanami "bronili honoru Polski".

Więcej czytaj w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej" >>

DOSTĘP PREMIUM