Radziwinowicz: Znajomy Rosjanin skarży mi się, "jak wy nas nienawidzicie"

PRZEGLĄD PRASY. Rosyjscy dziennikarze w swych materiałach zaskakująco łagodnie dla Polski oceniają wtorkowe rozruchy, ale zupełnie co innego myślą - ocenia w "Gazecie Wyborczej" Wacław Radziwinowicz.
- Reporterzy, którzy pozostają w Warszawie, przyznają, że trwoży ich otaczająca ich powszechna wrogość - pisze Radziwinowicz. Korespondent cytuje słowa znajomego rosyjskiego dziennikarza: "Ile razy po prostu na ulicy, i to nie od ostrzyżonych na łyso kiboli, słyszałem okrzyk albo przyśpiewkę "ruska k....a!". To już stale dźwięczy mi uszach. A jakaś starsza pani podbiegła do mnie z krzykiem "oddaj nasz wrak!". Jak wy wszyscy nas nienawidzicie!".

A jednocześnie, zaznacza Radziwinowicz, Moskwa zareagowała na bójki niezwykle spokojnie. - Gazety rosyjskie piszą o horrorze w Warszawie z żalem, ale bez podnoszenia tonu i szafowania wykrzyknikami. Niektóre przynajmniej próbują znaleźć wytłumaczenie tego, co się stało, usprawiedliwiać Polaków - pisze dziennikarz.

Cały artykuł w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej"

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM