Flaga-gigant na mecz z Czechami będzie gotowa już dziś [ZDJĘCIA]

Ogromna polska flaga narodowa zostanie rozwinięta na trybunach podczas meczu Polska-Czechy. UEFA oficjalnie wyraziła już zgodę na wniesienie flagi na stadion we Wrocławiu w sobotę. W Gliwicach, w firmie Opinion, trwa jej szycie.
- Wszystko robimy, by wyszło na czas - mówi pani Marzena, która zszywa materiał. A roboty jest co niemiara.

Biało-czerwona flaga będzie mierzyć 50 na 30 metrów i ważyć 200 kilogramów. - To jest półtora tysiąca metrów kwadratowych. - Możemy flagą przykryć blok dziesięciopiętrowy o kilku, kilkunastu klatkach - tłumaczy Lucjan Jaszcz, dyrektor operacyjny Opinion Strefa Druku. By ta ogromna płachta mogła zostać wniesiona na trybuny, musi spełnić wiele wymogów technicznych, m.in. nie może być wykonana z materiałów łatwopalnych. Flagę na stadion wniesie 6 silnych osób z PZPN, specjalnie akredytowanych.

Praca wre. Non stop przy produkcji zaangażowanych jest 12 osób na zmianie. - Ludzie nie narzekają, mają taki błysk w oku. Jest duch w narodzie i skończymy dziś po południu produkcję! - cieszy się Jaszcz.

Dzielimy się kosztami

Flaga wykonana jest z poliestru, czyli materiału, z którego produkuje się m.in. odzież. Do białej płachty zostanie doszyta czerwona, żadnych innych symboli czy napisów na fladze nie będzie. - Zastanawialiśmy się, czy w rogu nie umieścić symbolu, który nas z Czechami łączy, czyli dobrego wojaka Szwejka, ale potem pomyśleliśmy, że w takiej narodowej, sektorowej fladze nie o to chodzi - zdradza Jaszcz, który ma nadzieję, że flaga pojedzie na finał do Kijowa. Flaga, która powstaje w Gliwicach, na wolnym rynku kosztuje prawie 50 tys. zł. - Solidarnie dzielimy się kosztami z firmą Sico - dodaje Jaszcz.

Co się stanie z tym "dobrem narodowym" po Euro 2012? - Maile do nas piszą kibice, organizacje sportowe. Myślę, że dla flagi trzeba będzie znaleźć godne miejsce - wyjaśnia Beata Gajek-Hywel, kierownik biura obsługi klienta firmy Opinion. - Nikt nam nie powie, że nie zagramy w Kijowie! - dodaje z entuzjazmem.

Pomysł na stworzenie biło-czerwonej flagi zrodził się u komentatora sportowego Tomasza Zimocha podczas meczu inauguracyjnego Euro 2012 Polska - Grecja. Greccy kibice przywieźli ze sobą biało-niebieską flagę, podobnie Rosjanie, których flaga podczas meczu z polską drużyną robiła ogromne wrażenie.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM