Żakowski: Szczucie stało się polską specjalnością

"Szczucie stało się polską specjalnością. I normą. Zamienia rywalizację we wrogość, a krytykę w pogardę" - pisze Jacek Żakowski w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej". Publicysta w swoim komentarzu stwierdza, że "szczucie" zastępuje dzisiaj w Polsce poważną debatę.
"Szczucie okazało się jednak nie tylko polityczną metodą, ale też biznesem, na którym wyrastają koncerny medialne i ideologiczne fundacje, oraz wehikułem, za pomocą którego kwitną duże kariery" - pisze publicysta. Stwierdza, że dzisiaj nie są już problemem media i partie, które od dawna szczucie "sprofesjonalizowały" i "skomercjalizowały", ale powszechność szczucia jako sposobu na publiczne istnienie.

Euro nie jest wyjątkiem

Żakowski uważa, że tytuły gazet i okładki tygodników "nie są bez winy za to, co działo się m.in. na moście Poniatowskiego". Pisze, że Euro nie jest wyjątkiem, bo "mistrzowie szczucia rzadko mają komfortową okazję, żeby szczuć na obcych". " Na co dzień szczują jednych z nas na drugich. Pacjentów na lekarzy. Młodych na emerytów. Podatników na urzędników" - wylicza Żakowski. Stwierdza, że za zaszczuwanymi mało kto się wstawia.

"Jak głupi szczupak na haczyk"

Żakowski przyznaje, że ważyć racje jest "trudno i nudno". Dodaje, że łatwiej zdobywać uwagę i rozgłos, wskazując palcem na "winnych". "Pół biedy, kiedy robi to patentowana ekstrema" - stwierdza. Uważa, że gorzej, gdy poważne problemy są w taki sposób opisywane przez osoby i media należące do głównego nurtu. "Bo wtedy wielu z nas rzuca się na ofiary - jak głupi szczupak na haczyk" - pisze.

Cały komentarz Jacka Żakowskiego w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej"

Nikt nie chce tych mieszkań, puste sklepy straszą. W Hiszpanii coraz gorzej [ZDJĘCIA] >>
Kliknij, by obejrzeć galerię

DOSTĘP PREMIUM