Pinior: ?Była zamówiona klatka dla więźniów torturowanych przez CIA"

Senator Józef Pinior opowiada o szokujących dokumentach w śledztwie w sprawie tajnej bazy CIA w placówce wywiadu w Kiejkutach. Np. rachunek wystawiony przez polskiego przedsiębiorcę za zrobienie klatki - mówi ?Gazecie Wyborczej? Pinior.


W aktach śledztwa jest notatka, że placówka wywiadu w Kiejkutach, gdy istniała tam tajna baz CIA, zamówiła u polskiego producenta klatkę. - Na rachunku nie ma informacji, że chodzi o klatkę dla więźnia. Ale po co klatka ośrodkowi wywiadu? (...) Hodowano tam egzotyczne ptaki? Po co klatka w tajnym ośrodku śledczym CIA jak nie dla więźnia? Myślę, że to jest niestandardowe wyposażenie jak na ośrodek wywiadu. (...) W państwie prawa ludzi w więzieniu nie przetrzymuje się w klatkach - przypomina Pinior.

- Prokuratura posiada też notatkę o tym, że Amerykanie wyrzucają kiełbasy poza ogrodzenie willi w ośrodku. Kolejny przykład na surrealizm całej tej sprawy. - Ludność okoliczna zaczęła znajdować kiełbasę wokół płotu. Ludzie zaczęli spekulować, że w willi muszą mieszkać muzułmanie. Ale to amerykańscy funkcjonariusze wyrzucali tę kiełbasę, pewnie im nie smakowała. I strona polska w tej notatce zwraca uwagę Amerykanom, by kiełbasy za płot nie wyrzucali, tylko do kosza.

Cały wywiad - w "Gazecie Wyborczej"

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM