A może założyć nowy związek piłkarski? Publicyści w TOK FM o PZPN

Skoro PZPN nie chce się zmieniać, może warto spróbować najbardziej radykalnego rozwiązania? - Jedyna droga, jaką widzę, jest założenie drugiego związku i próba dostania się do UEFA - uważa Marek Ostrowski z tygodnika "Polityka". Pomysł wart jest rozważenia, bo wg prof. Markowskiego "poziom intelektualnego ogarniania świata" przez szefów związku nie daje nadziei na zmianę.
- Większość piłkarzy w stosunku do szefostwa związku to wyrobieni intelektualiści, którzy mówią pięknie podrzędnie złożonymi zdaniami. Ja czasami nie rozumiem, co ten pan do mnie mówi (przedstawiciel władz PZPN - red.) - przyznał się w "Poranku Radia TOK FM" prof. Radosław Markowski.

Politolog uważa, że Polski Związek Piłki Nożnej pokazuje wszystko co najgorsze w działalności stowarzyszeń. Dlatego zmiany są konieczne. - Ale zgodnie z prawem. A nie, że pohukując, najedzie się na związek - podkreślał prof. Markowski.

A może sięgnąć po broń ostateczną?

Widoków na zmiany nie ma. A wszystkie dotychczasowe interwencje kończyły się fiaskiem. Może więc warto sięgnąć po najcięższą broń? - Jedyną drogą, jaką widzę, jest założenie drugiego związku i próba dostania się do europejskiej federacji piłkarskiej - uważa Marek Ostrowski z tygodnika "Polityka".

Ale nie można zapominać, że takie rozwiązanie tak - jak wszelkie próby "zamachów" na PZPN - mogą oznaczać duże kłopoty dla polskich piłkarzy.



Przypomnijmy, że po dotychczasowych próbach podejmowanych przez ministrów sportu od 1998 roku zawieszania władz PZPN i wprowadzenia kuratora do związku, UEFA i FIFA groziły zawieszeniem udziały polskich drużyn w rozgrywkach międzynarodowych.

- Tworzenie nowego związku oznacza, że poświęcimy start polskich drużyn i na zgliszczach zbudujemy coś nowego - podkreśla prof. Radosław Markowski.

Politycy zgłaszają swoje propozycje uporządkowania sytuacji w PZPN. Przypomnijmy, Solidarna Polska chce rozwiązania piłkarskiego związku, a PiS proponuje m.in. wprowadzenie kuratora.

Boniek gra w innej drużynie niż Kaczyński "Nie jestem kapusiem">>

DOSTĘP PREMIUM