Wojewódzki i Figurski tym razem o gwałceniu Ukrainek. Prezes Eska ROCK: Oni tylko obnażają stereotypy

Kolejny skandal ze słynnym radiowym duetem w roli głównej. Kuba Wojewódzki i Michał Figurski na antenie Radia Eska ROCK pozwolili sobie wczoraj na kilka bardzo niewybrednych żartów pod adresem Ukrainek po wtorkowym meczu Ukrainy z Anglią. Internauci zawiązali na Facebooku grupę sprzeciwiającą się ?chamstwu? dziennikarzy.
Związek Ukraińców w Polsce w sprawie "skandalicznej wypowiedzi" Kuby Wojewódzkiego i Michała Figurskiego złożył skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Agnieszki Kozłowskiej-Rajewicz, pełnomocniczki rządu ds. równego traktowania. Do prokuratury miało też trafić doniesienie o popełnieniu przestępstwa - podało Radio Wnet.

"Gdyby była ładniejsza, tobym ją zgwałcił"

A poszło o środową audycję "Porannego WF-u" na antenie Radia Eski ROCK, w której dziennikarze w niewybrednych słowach skomentowali wtorkową przegraną Ukrainy z Anglią:

Wojewódzki: A wiesz co ja wczoraj zrobiłem po tym meczu z Ukrainą?
Figurski: No?
W: Zachowałem się jak prawdziwy Polak...
F: Kopnąłeś psa.
W: Nie, wyrzuciłem swoją Ukrainkę.
F: A to dobry pomysł... Mi to jeszcze nie przyszło...
Wiesz co? Ja po złości jej dzisiaj nie zapłacę.
W: Wiesz co, to ja swoją przywrócę, odbiorę jej pieniądze i znowu wyrzucę.
F: Powiem ci, że gdyby moja była chociaż odrobinę ładniejsza, to jeszcze bym ją zgwałcił.
W: Eee... Ja to nie wiem, jak moja wygląda, bo ona ciągle na kolanach.

Oburzeni internauci założyli także grupę na Facebooku "Powiedz chamstwu Wojewódzkiego i Figurskiego: NIE". A na niej opisali, jak dziennikarze "dali piękny pokaz chamstwa w stosunku do ludzi narodowości ukraińskiej i braku szacunku do kobiet, których ciężka sytuacja materialna zmusiła do pracy w charakterze pomocy domowej w Polsce".

"Nie poniżyli kobiet - wręcz przeciwnie"

W obronie swoich pracowników tymczasem stanął prezes Radia Eska ROCK SA Bogusław Potoniec. W oświadczeniu, przytoczonym przez jednego z działaczy grupy na Facebooku, Potoniec tłumaczy, że "prezenterzy często wcielają się w różne role, aby obnażyć i wyśmiać małostkowość niektórych Polaków oraz krzywdzące schematy, którymi się kierują".

"Rozmowa prowadzących nie miała na celu obrażania i poniżania kobiet pochodzących z Ukrainy, wręcz przeciwnie - miała na celu obnażenie i poddanie krytyce funkcjonujących w części polskiego społeczeństwa (i na szczęście tylko w nikłej części) niesprawiedliwych stereotypów na temat Ukrainek" - podkreślał szef radiostacji.

To nie pierwszy raz, kiedy prowadzący "Poranny WF" znaleźli się pod ostrzałem. W sądzie znajduje się już jeden akt oskarżenia w ich sprawie. Wojewódzki i Figurski odpowiedzą za żarty z rzecznika Inspekcji Transportu Drogowego Alvina Gajadhura, którego ojciec jest Hindusem.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM