Kowal o Wojewódzkim i Figurskim: Wypełniają stereotyp ksenofobii, o której mówiła BBC

- Ludzie, którzy się mają za oświeconych, wypełniają stereotyp, o którym niedawno robiła program BBC. Tam się mówiło, że w Polsce jest ksenofobia, i tu mamy tego przykład - komentował w TOK FM Paweł Kowal. Szef PJN komentował ?żarty? z Ukrainek Kuby Wojewódzkiego i Michała Figurskiego.
Kuba Wojewódzki przeprosił Ukraińców na Facebooku za wczorajsze wypowiedzi pod adresem Ukrainek. "Jeśli każde słowo, zdanie czy żart w audycji karmiącej się absurdem (...) będą traktowane jako deklaracja światopoglądowa lub nota dyplomatyczna, to swoją przyszłość w zawodzie widzę czarno". - Mam dużą rodzinę na Ukrainie, naprawdę kocham naród ukraiński i mam poważne, nie tylko seksualne, zamiary wobec tej wspaniałej nacji - mówił z kolei w swojej audycji Figurski.



- To ciekawe, co innego mówimy, co innego czytamy. Żaden nie przeprosił, a pan Wojewódzki dalej sobie stroi żarty - komentował w Popołudniu Radia TOK FM Paweł Kowal, szef PJN i eurodeputowany.

Ludzie nie potrafią mówić "przepraszam"

Zdaniem Kowala takie zachowanie to powszechna wada w Polsce. - Ludzie nie potrafią powiedzieć "przepraszam". Jakby coś podobnego powiedziano o jakimkolwiek Polaku w Stanach, byłaby burza. Wszystkie media by pokazywały, że coś tam powiedział dziennikarz w Nowym Jorku. A co się dzieje na naszym podwórku? Ludzie, którzy się mają za oświeconych, wypełniają stereotyp, o którym niedawno robiła program BBC. Tam się mówiło, że w Polsce jest ksenofobia, i tu mamy tego przykład - mówił gość TOK FM.

- Czekam, jak zareaguje kierownictwo tego radia, jak zareagują reklamodawcy. Czy oni chcą się z tym utożsamiać i czy ich to bawi? Tyle mojego komentarza - skwitował Kowal.

W jednym z porannych programów w radiu Eska Rock dziennikarze rozmawiali o jednym z meczów reprezentacji Ukrainy rozegranym podczas Euro. Wojewódzki mówił m.in., że "zachował się jak prawdziwy Polak" i "wyrzucił swoją Ukrainkę". Figurski dodał ze swej strony: "Ja po złości jej dzisiaj nie zapłacę" oraz "Powiem ci, że gdyby moja była chociaż odrobinę ładniejsza, to jeszcze bym ją zgwałcił". Przeciw takim wypowiedziom zaprotestowało ukraińskie MSZ i zażądało przeprosin, a Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga wszczęła w piątek postępowanie sprawdzające w tej sprawie.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM