Gorzka refleksja Materny: "Kiedy w Polsce odnosisz sukces - zawiść. Kiedy przegrywasz - krzyczą 'Dziękujemy!'"

"Ciężko być w naszym kraju człowiekiem sukcesu" - pisze w najnowszym "Newsweeku" Krzysztof Materna. I wytyka: "Kiedy odnosisz sukces, stajesz się obiektem zazdrości, zawiści, intryg, donosów itp. Kiedy jesteś przegrany, wielotysięczny tłum krzyczy: 'Dziękujemy!'".
Materna w korespondencji z Grzegorzem Markowskim w najnowszym numerze "Newsweeka" odnosi się do reakcji, które pojawiały się już po odpadnięciu polskiej drużyny z mistrzostw Europy w piłce nożnej. Materna jednak odwraca sytuację - uważa, że ta porażka pokazuje, jak trudno w Polsce być człowiekiem sukcesu.

Pisze: "Kiedy odnosisz sukces, stajesz się obiektem zazdrości, zawiści, intryg, donosów itp. Nie szanuje Cię państwo, nienawidzą Cię sąsiedzi, czekasz, kiedy do Twoich drzwi zapuka nad ranem ktoś, kogo zupełnie się nie spodziewasz. Kiedy jesteś przegrany, wielotysięczny tłum krzyczy: "Dziękujemy!", a Twoja koszulka osiąga zawrotną cenę na aukcjach, na szczęście charytatywnych".

"Cieszymy się z innych rzeczy"

"Jeżeli przegrasz, nie musisz za nic przepraszać, zwłaszcza że towarzyszy Ci piosenka 'Nic się nie stało'" - podkreśla Materna. I dodaje, że przeprasza się tu tylko wtedy, kiedy jest się prezydentem lub premierem, bo "jak nim jesteś, to ciągle coś robisz niewłaściwie".

Zdaniem felietonisty "Newsweeka", gdyby Ronaldo był Polakiem, "nie mógłby swobodnie rzeźbić się na siłowni i czesać na każdą połowę meczu inaczej", tylko musiałby chodzić w gumach, z odważnikami i "całymi nocami walczyć o bilety na swoje występy, ale wtedy na występach towarzyszyłyby mu brawa, a nie gwizdy".

Materna podsumowuje: "Budzimy wśród cudzoziemców uczucia zazdrości i podziwu. Okazuje się, że wszystkie nacje lubią się z nami bawić. Szkoda tylko, że bawimy się i cieszymy z zupełnie innych niż oni powodów".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM