[LOŻA HONOROWA] Czubaszek&Ogórek po wygranej Włochów: Mamma mia! Fantastycznie!

- Niemcy atakują, a Włosi strzelają bramki! Merkel będzie musiała im zabrać całą pomoc gospodarczą - narzekał w czasie meczu Niemcy - Włochy Michał Ogórek. Maria Czubaszek, która w naszej [LOŻY HONOROWEJ] oglądała z publicystą drugi półfinał Euro, nie kryła za to swojej radości z wygranej Włochów: - Fantastycznie! Mamma mia!
Czytaj relację na żywo z naszej [LOŻY HONOROWEJ] >>

Do [LOŻY HONOROWEJ] w restauracji Blue Cactus na drugi półfinał zaprosiliśmy pisarkę i satyryczkę Marię Czubaszek oraz znanego felietonistę Michała Ogórka. Nasi goście na początku postanowili podzielić swoje sympatie pomiędzy przeciwne drużyny - Czubaszek postawiła na Włochów, a Ogórek na Niemców.

- Kibicuję Niemcom, bo jestem ze Śląska, tam są moi ziomale! - tłumaczył satyryk.

- Włosi od razu trzepną - zaoponowała jego rozmówczyni. - Bo oni są tacy, że jak przegrają, to się zmartwią. A Niemcy będą udawali, że nic się nie stało, ale przez cały rok...



"Wystrugaj sobie pałacyk" "Struga Lato - wariata"

Nie mogło obyć się bez kilku zabawniejszych wymian między naszymi gośćmi. - A ty uprawiałaś jakiś sport? - zaciekawił się w pewnym momencie Ogórek. - Pływałam. Ale krótko - padła odpowiedź. - Na krótkich dystansach? - dopytywał felietonista. - Nie, krótko. Bo trener powiedział, że albo pływam, albo palę. To powiedziałam, że oczywiście palę - wyjaśniła uprzejmie Czubaszek.

Przerwał im kelner: - Życzą sobie państwo czegoś? Czubaszek: - Tak. Herbaty. Kelner: - Jakiej? Czubaszek: - W płynie.

W innym momencie rozmowa zeszła z kolei na drewniany pałac trenera Smudy, o którym nasi rozmówcy czytali w "Gazecie". - Jak można mieć dziewczynkę z drewna, to można i pałac. Popracował, to sobie wystrugał. Też możesz sobie wystrugać, dla rodziny - poradziła Ogórkowi Czubaszek. - Chyba scyzorykiem. A struga to Lato: wariata - odciął jej się kolega.

"Merkel zabierze teraz Włochom pomoc gospodarczą..."

Jak się okazało, trafnie zwycięzców wytypowała pisarka - Włosi strzelili Niemcom dwie bramki. Ogórek: - Wygrałaś, Marysiu. A ci Niemcy to już tak kaputt, że nie ma co mówić. Bezwzględna kapitulacja. Dostali nauczkę, co?
Czubaszek: - Dostali po nosie. A teraz Włosi powinni zaśpiewać: Nic się nie stało, koledzy, nic się nie stało...
Ogórek: - Wiesz, tak naprawdę to jestem tylko do połowy Ślązakiem. Nie będę tu teraz świecił oczami...
Czubaszek: - Ja w okularach, to myślałam, że będę świecić za Włochów. Chciałabym być teraz w szatni niemieckiej i posłuchać, co oni do siebie mówią.
Ogórek: - Pewnie "Scheisse, Scheisse". Przecież oni nawet przeklinać nie potrafią... Steffen Moeller mówił, że mają tylko to jedno przekleństwo. Tylko czy oni teraz nie zdemolują Warszawy, jak wyjdą, ze złości?
Czubaszek była spokojna: - Włosi będą nas bronić.
Ogórek: - Nie, bo Merkel zabierze im wtedy całą pomoc gospodarczą.

DOSTĘP PREMIUM