Emocjonalne listy Ukrainek do Wojewódzkiego i Figurskiego. "Teraz wielkie z Was gwiazdy, a jutro?"

"Gdy dowiedziałam się, co powiedzieliście, chciało mi się płakać. Taka straszna niesprawiedliwość. Nie zasłużyłyśmy na te słowa, choć nasze dziewczyny rzeczywiście pracują na kolanach" - pisze jedna z Ukrainek
Po skandalu związanym z wystąpieniem Michała Figurskiego i Kuby Wojewódzkiego w radio Eska Rock "Gazeta Wyborcza" poprosiła dwie Ukrainki o wypowiedzi na ten temat. Kobiety emocjonalnie opisały, co czują po audycji prezenterów.

Zobacz "Poranny WF"



Pierwsza przedstawiona jako L. pisze: "Jesteście panowie znani, bogaci, macie drogie samochody, firmowe ciuchy, możecie pozwolić sobie na wszystko, ale brak wam kultury osobistej. Jeśli obrażasz człowieka, który sprząta u ciebie w domu, to trochę tak, jakbyś sam siebie obrażał. I nie płacisz mu jałmużny, ale wynagrodzenie za wykonaną pracę".

"Chciało mi się płakać"

"Gdy dowiedziałam się, co powiedzieliście, chciało mi się płakać - pisze L. - Taka straszna niesprawiedliwość. Nie zasłużyłyśmy na te słowa, choć nasze dziewczyny rzeczywiście pracują na kolanach. Tak sobie życzą pracodawcy. W porządnym domu nie używa się odkurzacza ani mopa, powiedziała Polka, pierwsza, do której trafiłam, gdy w 2005 r. przyjechałam do waszego kraju. Dom był trzypiętrowy. Mam tak zniszczone kolana, że do śmierci nie założę sukienki".

List od Tatiany

"Za żadne pieniądze nie zgodziłabym się na pracę u was! Honoru nie sprzedam nawet za milion. A jak mój zięć się wkurzył. Zadzwonił do mnie z Niemiec, straszne chamstwo się u was szerzy, powiedział. Przeczytał w internecie, co napletliście. Pal licho tekst o zwolnieniu. Gdybyście na tym poprzestali, nie byłoby halo. Ale, panie Figurski, robić sobie żarty z gwałtu? Niech pan sobie tak z żoną żartuje, jeśli na to pozwoli" - pisze Ukrainka w liście do "Gazety".

>>PRZECZYTAJ CAŁE LISTY>>

Prezenterzy na antenie Eski Rock żartowali z Ukrainek pracujących w Polsce. Po opisaniu audycji protest wystosowało MSZ, a Figurski i Wojewódzki stracili pracę w radiu. Program "Poranny WF" spadł z anteny.W przyszłym tygodniu szefowie Eski Rock mają spotkanie z przedstawicielami KRRiT i będą tłumaczyć się z audycji Figurskiego i Wojewódzkiego o Ukrainkach.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM