Bielecki ocenia Euro: Stajemy się mistrzami organizacji

Wg Jana Krzysztofa Bieleckiego Polska zdała egzamin z organizacji piłkarskich ME. - Wydaje mi się, że Polacy powoli stają się mistrzami organizacji. Euro we wszystkich fragmentach było dobrze przygotowane - ocenił były premier w TOK FM. Bielecki w kontrze do tego sukcesu postawił PZPN, gdzie króluje ?mentalność ze starej epoki?.
Były premier nie ma wątpliwości, że zakończone wczoraj Euro to "zdecydowanie" sukces organizacyjny. I to nie pierwszy, jakim możemy się ostatnio pochwalić. - Dalej brakuje nam troszkę do tego, żebyśmy byli mistrzami pracy organicznej. Wolimy konkretne akcje, cele i wtedy się mobilizujemy - oceniał Jan Krzysztof Bielecki w "Komentarzach Radia TOK FM".



- Pamiętam wiele dyskusji przed objęciem przez Polskę prezydencji w UE. Wielu zagranicznych polityków mówiło: zawalić prezydencję można tylko w jeden sposób - poprzez chaos organizacyjny. No i okazało się, że maszyneria przy prezydencji zdziałała. Wszyscy mówili, że polska maszyneria była bardzo sprawna. I być może to nasza nowa narodowa specjalność. Wydaje mi się, że Polacy stają się mistrzami organizacji. Nie chciałbym przesadzić, ale tak jest - stwierdził były premier, a dziś szef Rady Gospodarczej przy premierze.

PZPN impregnowany na zmiany

Sukces można odtrąbić. Ale jest coś, co spędza sen z oczu nie tylko kibicom. To Polski Związek Piłki Nożnej.

Zdaniem Jana Krzysztofa Bieleckiego polska piłkarska centrala to "taka samorządna, niezależna, europejsko-światowa organizacja, która jest odizolowana od zmian".

- Nie rozumiem tego. My w Polsce przez ostatnie ponad 20 lat kłóciliśmy się, ale jednej rzeczy nie można nikomu zarzucić. Każdy chciał coś zmieniać. Gorzej albo lepiej, ale zmieniać. Dążenie do zmian było podstawowym imperatywem przez ostatnie 20 lat. A w PZPN mamy odwrotną koncepcję na życie - uważa były premier.

Jaka to koncepcja? - Żadnej zmiany, jesteśmy otoczeni, więc się bronimy. Bo tylko jak będziemy razem, to obronimy się przed tym potworem, wrogiem zewnętrznym, który chce nas pozbawiać władztwa. Tam zachowała się mentalność ze starej epoki - podkreślał Bielecki.

Eliminacje do MŚ? Optymizmu brak

Polska reprezentacja nie dostarczyła kibicom zbyt wielu powodów do zadowolenia. Dlatego Jan Krzysztof Bielecki nie patrzy z optymizmem w przyszłość. A już po wakacjach Polacy zaczynają przecież walkę o awans do MŚ, które odbędą się za dwa lata w Brazylii.

- Nie ma podstaw, żeby być spokojnym. Skoro mamy przynajmniej trzech rywali, którzy są mocniejsi od nas. A wiadomo, że trzeba byłoby wygrać grupę, żeby być spokojnym o awans - ocenił były premier.

Przypomnijmy, że o awans do MŚ polscy piłkarze będą walczyć z reprezentacjami Anglii, Czarnogóry, Mołdawii, San Marino i Ukrainy.

Król Pirlo. Ale...

Polacy nie należeli do najlepszych. Ale w czasie Euro było na co popatrzeć. Kto według Bieleckiego jest najlepszym piłkarzem zakończonej w niedzielę imprezy? - W Europie najlepszy piłkarz nazywa się Xavi, ma na koszulce nr 8 i gra w Hiszpanii. Ale to były mistrzostwa Andrei Pirlo. No, ale w finale Pirlo nie miał sił, a Xavi pokazał, co potrafi - stwierdził Jan Krzysztof Bielecki.

Byłemu premierowi najbardziej podobał się mecz finałowy. Ale jak przyznał w "Komentarzach Radia TOK FM", żal mu Włochów. - Ostatnie 20 minut meczu to było dobijanie, pastwienie się przez Hiszpanów. I każdy piłkarz hiszpański był chętny, żeby strzelić bramkę. Nie wyszedł Włochom ten mecz - podsumował szef Rady Gospodarczej przy premierze Tusku.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM