GIODO: Szef nie zawsze musi wiedzieć, gdzie spędzamy urlop

Zawsze trzeba chronić swoje dane osobowe, udostępniać je z rozwagą i tylko te, które są niezbędne w określonej sytuacji - radzi dr Wojciech Rafał Wiewiórowski, generalny inspektor ochrony danych osobowych. GIODO na stronie internetowej zamieścił poradnik, jak chronić swoje dane osobowe w czasie wakacji.
Wakacje już trwają, a niektórzy z nas jeszcze nie zaplanowali urlopów bądź odliczają dni do wymarzonych wakacji. Przy tej okazji warto zadać sobie pytanie, czy przed sezonem urlopowym szef może żądać od wszystkich pracowników, by podali swoje dane teleadresowe na wypadek, gdyby uznał, że niezbędny jest ich powrót do pracy?

Dr Wojciech Rafał Wiewiórowski, generalny inspektor ochrony danych osobowych odpowiada, że nie. - Możliwość odwołania pracowników z urlopu dotyczy tylko części osób, wobec tego niecelowe jest pozyskiwanie od każdego z nich danych teleadresowych. Wymóg przekazania takich informacji wydaje się uzasadniony jedynie co do pracowników pełniących strategiczne funkcje i co do których prawdopodobne jest, że może zaistnieć konieczność ich odwołania z urlopu - wyjaśnia i dodaje: - Lepszym rozwiązaniem jest wyposażenie takich pracowników w telefony służbowe.

GIODO przypomina, że Kodeks pracy nie określa, w jaki sposób może nastąpić odwołanie pracownika z urlopu, a szef może to zrobić tylko wówczas, gdy jego obecności w firmie wymagają okoliczności, których nie dało się przewidzieć przed zaplanowanym wyjazdem.

- Zatem jeśli pracodawca ma zamiar zbierać od pracowników dane teleadresowe umożliwiające odwołanie ich z urlopu, musi wziąć pod uwagę Ustawę o ochronie danych osobowych. Zgodnie z jej przepisami pracodawca może wykorzystywać tylko te dane, które są konieczne dla realizacji celu, w jakim zostały zebrane. Pozyskiwanie od wszystkich pracowników informacji o miejscu pobytu w czasie urlopu wypoczynkowego i numerze telefonu kontaktowego na wypadek, gdyby konieczne było ich odwołanie z urlopu, narusza tę zasadę - mówi Wiewiórowski.

Hotel, camping, schronisko... Jakie dane osobowe musimy udostępnić?

GIODO przypomina, że każda osoba, która przyjeżdża np. do domu wczasowego, pensjonatu, hotelu, korzysta z pokoju gościnnego, schroniska, campingu czy pola biwakowego, musi się zameldować. Zwykle do tego celu wykorzystuje się dowód osobisty, a w uzasadnionych przypadkach - inny dokument pozwalający na ustalenie tożsamości. - Dane, które mogą być pozyskiwane w celu realizacji obowiązku meldunkowego, to: imię i nazwisko, imiona rodziców, data i miejsce urodzenia, adres miejsca pobytu stałego, data przybycia i zamierzony czas trwania pobytu, numer i seria dokumentu stwierdzającego tożsamość oraz oznaczenie organu, który go wydał. A zatem każda osoba przy meldowaniu się w hotelu ma obowiązek podać takie informacje - informuje GIODO, ale zastrzega, że recepcjoniście nie wolno zatrzymać naszego dokumentu tożsamości.

Więcej porad, jak chronić nasze dane osobowe, znajduje się na stronie generalnego inspektora ochrony danych osobowych.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM