Wiśniewska o "Newsweeku": "Zrobili z biskupa nieczułego potwora. Tak im pasowało"

"Stawianie tezy, że przeciwnicy in vitro 'nienawidzą dzieci', i ilustrowanie jej rozczulającym zdjęciem jest nadużyciem. Tylko powiela szkodliwe stereotypy, zaostrzając społeczny konflikt" - pisze o okładce najnowszego "Newsweeka" Katarzyna Wiśniewska. Na pierwszej stronie tygodnika Tomasza Lisa widnieje zdjęcie niemowlaka w ogromnej probówce.
"Newsweek" tą okładką reklamuje swój temat numeru - pytanie: "In vitro: talibów wojna z dziećmi. Dlaczego nasza prawica nienawidzi dzieci z probówki?". Wiśniewska tłumaczy, że w artykule zareklamowanym w ten sposób "talibami" są posłowie Prawa i Sprawiedliwości, którzy złożyli w Sejmie dwa projekty ustaw zakazujące tworzenia zarodków in vitro. Dziennikarka przyznaje, że potępianie in vitro w dzisiejszych czasach jest "szaleństwem", a projekty PiS "demagogią", ale jednak... "'Newsweek' przestrzelił" - pisze publicystka.

Wyostrzanie?

W swoim felietonie Wiśniewska przytacza jedno z pytań zadanych przez dziennikarkę tygodnika matce dziecka z in vitro: "Nie bolało panią, gdy jeden z biskupów powiedział, że dzieci z in vitro to dzieło Frankensteina?". Publicystka "GW" sama odpowiada: bolało. I przytacza dokładne słowa bp. Pieronka, o które padło pytanie w "Newsweeku": "Rodzice będą wybierać płeć, kolor oczu, włosów, wzrost, geny geniusza lub zbrodniarza. Będą jak twórcy Frankensteina. Czymże jest literackie wyobrażenie Frankensteina, czyli istoty powołanej do życia wbrew naturze, jak nie pierwowzorem in vitro?".

Katarzyna Wiśniewska zauważa: słowa biskupa nie są dokładnie tym, o co zapytała dziennikarka tygodnika - po co więc je wyostrzać? "'Newsweekowi' pasowało jednak, żeby zrobić z biskupa nieczułego potwora piętnującego dzieci z probówki. Taki komunikat otrzymają rodzice dzieci z in vitro i same dzieci, jeśli już czytają gazety. Nikt nie będzie przecież googlować, co naprawdę powiedział biskup, i robić analizę porównawczą" - podsumowuje dziennikarka "GW".

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM