Kurkiewicz: Tak! Zostańmy stolicą sportu! Rzeczpospolita Polska Sportowa!

- Nabudować innych stadionów, we wszystkich możliwych dziedzinach, nakupić śniegu, w zimowych, w letnich, w pływających, w zespołowych, w indywidualnych, w brydżu, w szachach, niech tu grają wszyscy na zabój! - ironizował w TOK FM Roman Kurkiewicz. - Nie wyrzucajmy całego entuzjazmu na śmietnik - broniła Karolina Wigura.
- Prawdziwym osiągnięciem Euro 2012 w Polsce jest umocnienie tożsamości narodowej i narodziny nowego rodzaju patriotyzmu. Na korzyść zmienia się też wizerunek kraju w oczach Europejczyków - pisze komentator "International Herald Tribune".

- Pewnie musi być taki ton komentarzy. Ja bym nie przeceniał tego ładunku i optymizmu i "nowego modelu patriotyzmu" - mówił w "Popołudniu" Radia TOK FM Roman Kurkiewicz. - Bo jeśli nowy patriotyzm polega na tym, że po wypiciu paru piw kilkadziesiąt tysięcy ludzi się cieszy i się nie pobije, i to ma być szczytem szczęścia, no to jest za mało, żeby budować prawdziwe więzi społeczne. Szczególnie kiedy problemów niezałatwionych jest mnóstwo. Tysiące nauczycieli idą na bruk. A może to jest moment na skok cywilizacyjny, że ci nauczyciele, na których przypadałoby mniej dzieci, mogliby się nimi lepiej zająć? - pytał redaktor naczelny "Przekroju".



- W tekście "International Herald Tribune" uproszczenie goni uproszczenie. Ani polski patriotyzm nie jest czarny i żałobny, ani on nie jest wyłącznie taki pozytywny - zwracała uwagę Karolina Wigura. - Zachód grzeszy nie wiedząc, co się u nas dzieje. My grzeszymy chociażby tym, że zupełnie nie wiemy, co się dzieje na Ukrainie. Kiedy czytam o tym skoku cywilizacyjnym, który mieliśmy dokonać na Euro, a który został wykonany przez te 20 lat, to cieszę się, że to zostanie lepiej dostrzeżone - mówiła publicystka "Kultury Liberalnej".

Ta euforia nie przyniesie żadnych owoców

- To, co oglądaliśmy, to był zastrzyk entuzjazmu czy właściwie narzucony przez olbrzymie grupy kibiców z Zachodu pewien styl życia, którzy po prostu tak mają na co dzień - oceniał Kurkiewicz. - Ta radość to nie jest moje doświadczenie, ale rozumiem, że dla wielu osób było to ważne. To jest jednak ten rodzaj euforii, który nie przynosi żadnych poważniejszych owoców - dodał.

- A pani mister Mucha mówiła u nas rano, że chciałaby pójść za ciosem, żeby więcej było tych imprez - zwrócił uwagę prowadzący "Popołudnie" Grzegorz Chlasta.

- Tak! Rzeczpospolita Polska Sportowa! - wykrzyknął Kurkiewicz. - Powinniśmy zostać światową stolicą sportu, tu zobaczyć swoją szansę! Nabudować innych stadionów, we wszystkich możliwych dziedzinach, nakupić śniegu, w zimowych, w letnich, w pływających, w zespołowych, w indywidualnych, w brydżu, w szachach, niech tu grają wszyscy na zabój! - ironizował.

- Jeżeli to ma się wiązać z jakąś strategiczną modernizacją, to owszem. Gdyby np. tym razem zostały doprowadzone do porządku Polskie Koleje Państwowe, będę kibicowała takim rozgrywkom - mówiła Wigura. -To nie jest tak, że ten cały ten entuzjazm należy wyrzucić na śmietnik - podkreśliła.

DOSTĘP PREMIUM