Dodatkowy urlop, zapomogi. A i tak chętnych na przywileje weterana brak

Zaledwie kilka procent uprawnionych złożyło do tej pory wnioski o przyznanie statusu weterana - informuje TOK FM. Od trzech miesięcy o wynikające z niego przywileje mogą się ubiegać żołnierze i funkcjonariusze, którzy co najmniej 60 dni służyli na misjach poza granicami kraju
Jak wynika ze statystyk, w wojsku o status weterana wystąpiło do tej pory niecałe 3 tys. na ponad 90 tys. żołnierzy, którzy brali udział w misjach. Jeszcze gorzej jest w służbach podległych Ministerstwu Spraw Wewnętrznych, czyli policji, straży pożarnej, Straży Granicznej. Tam wpłynęło 61 wniosków, a uprawnionych może być - według różnych szacunków - od ponad 2 do blisko 3 tys. funkcjonariuszy.

"Wielu nawet nie wie..."

- Z moich rozmów z policjantami wynika, że wielu z nich nawet nie wie, że mogą się ubiegać o taki status. Myślą, że to tylko żołnierze mają takie uprawnienia - mówi przewodniczący NSSZ Policjantów Antoni Duda.

Rzeczniczka MSW Małgorzata Woźniak przekonuje, że jak na tak krótki czas obowiązywania ustawy to i tak dużo. - Wniosków mamy około 60, ale ostatnio jest też sporo telefonów w tej sprawie, funkcjonariusze dzwonią, pytają o szczegóły - relacjonuje rzeczniczka.

Zarówno MON, jak i MSW zapewniają, że cały czas starają się docierać do osób, które mogą skorzystać z uprawnień, i informować je o takich możliwościach.

O jakie przywileje chodzi?

Z drugiej strony, mniejsze zainteresowanie może wynikać też z tego, że przywileje, jakie są związane ze statusem "zwykłego" weterana, nie są zbyt rozbudowane. Głównie są to: możliwość skorzystania z pobytu w Domu Weterana bez kolejki, darmowe porady psychologiczne, dodatkowe 5 dni urlopu (ale tylko pod warunkiem, że danej osobie nie przysługuje dodatkowy urlop za lata pracy), a po ukończeniu 65 lat możliwość ubiegania się o zapomogę.

Największe uprawnienia - ulgi na przejazdy, darmowe leki, dostęp do lekarza bez kolejki, dofinansowane do nauki, pierwszeństwo przy zatrudnieniu - przysługują tylko weteranom poszkodowanym, czyli osobom, których zdrowie ucierpiało w czasie misji. Takich w ogólnej liczbie może być około kilku tysięcy.

DOSTĘP PREMIUM