Skontrolują smażalnię ryb z materiału TVN? "Będziemy się starali ustalić, która to restauracja"

Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej w Szczecinie zainteresuje się sprawą smażalni ryb, która została pokazana w TVN24 w programie "Czarno na białym".
Dziennikarka programu "Czarno na białym" Katarzyna Górniak zatrudniła się w jednej ze smażalni ryb w województwie zachodniopomorskim i nagrała ukrytą kamerą fatalne warunki, w jakich przygotowywane jest jedzenie dla gości lokalu. Artykuły spożywcze były przetrzymywane w brudzie i wysokich temperaturach, a klienci otrzymywali np. hamburgery ze spleśniałym serem i skwaśniałą surówką. Mrożone ryby były zaś myte brudną ścierką i smażone w starym, śmierdzącym oleju.

Szokujący materiał widzieli także przedstawiciele Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Szczecinie. Jak przyznała w rozmowie z portalem Gazeta.pl rzeczniczka Beata Manios, to, co widać na nagraniu, nie wygląda dobrze. - Wszystko wskazuje na to, że są tam nieprawidłowości. Niestety, nie wiemy na razie, co to jest za restauracja, ale będziemy się starali to ustalić. Oczywiście jest to sprawa, której sprawdzeniem powinien zająć się także sanepid - powiedziała.

Jak dodała, WIIH nadzoruje obecnie także szczegółowe badania prowadzone przez naukowców z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego, którzy sprawdzają jakość dań serwowanych w nadmorskich restauracjach. Specjaliści m.in. badają DNA ryb, aby sprawdzić, czy serwowany pstrąg to rzeczywiście pstrąg oraz czy reklamowana jako świeża ryba, nie jest przypadkiem mrożona.



DOSTĘP PREMIUM