Kuriozalne przepisy: architekt stanie przed sądem karnym za postawienie unikalnej szopy

Unikalna szopa Waldemara Deski ma być rozebrana. A sam Deska - skazany za samowolę budowlaną na podstawie przepisu, który został uznany za sprzeczny z konstytucją - tak uważa prokurator generalny - pisze ?Gazeta Wyborcza?.
Rozprawa przed sądem karnym odbędzie się w czwartek. Deska ma prawomocny nakaz rozbiórki szopy. Przed rozbiórką mogłoby szopę uratować bocianie gniazdo - bo gniazd bocianich niszczyć nie wolno. Ale żadnego bociana nie udało się Desce zaprosić.

Ma wprawdzie w szopie ryjówki i krety, które są pod ochroną (szopa stoi wprost na ziemi), ale ich obecność przed rozbiórką nie chroni. Tymczasem natura rozpoczęła proces rozbiórki: wichura zerwała dach jego szopy. - Jakieś przekleństwo mnie dotknęło, bo nawet warzywa nie chcą mi w tym roku wyrosnąć - żali się "Gazecie" Deska. Sam Deska jest architektem, a szopę postawił na własnej działce w Kazimierzu Dolnym. Szkopuł w tym, że nielegalnie. Ale legalnie nie mógł, bo jego działka - jako jedyna w otoczeniu innych - nie została odrolniona, ponieważ poprzedni właściciel przegapił termin złożenia wniosku o odrolnienie.

W czwartek stanie przed sądem karnym za uchylanie się od obowiązku rozbiórki szopy. Przepis karny, na podstawie którego ma odpowiadać, czeka na ocenę Trybunału Konstytucyjnego. Pytanie prawne w tej sprawie skierował sąd w Janowie Lubelskim. A prokurator generalny w stanowisku do trybunału podzielił zastrzeżenia sądu - że przepis jest nieproporcjonalnie surowy i niedookreślony, ponieważ przewiduje karę zarówno za samowolę budowlaną, która np. zagraża bezpieczeństwu, jak i za taką, która nikomu i niczym nie zagraża. Poza tym w wielu wypadkach wystarczająco dolegliwy jest już nakaz rozbiórki samowolnej zabudowy.

Więcej w serwisie Wyborcza.pl >>>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM