Ks. Boniecki do Anonimowego Internauty - Nienawistnika: Dlaczego Pan mnie tak nie znosi?

"Dlaczego mnie tak nie znosicie? O co naprawdę Wam chodzi? Przecież mnie nie znacie i nawet nie czytacie tego, co piszę" - zastanawia się we wstępniaku najnowszego wydania "Tygodnika Powszechnego" ks. Adam Boniecki. B. redaktor naczelny pisma wprowadza czytelnika w temat numeru: gdzie są granice wolności słowa, przyzwolenia na chamstwo w przestrzeni publicznej.
Temat najnowszego numeru "TP" jest pokłosiem i kontynuacją debaty na temat granic wolności w przestrzeni publicznej. Apel pojawił się w ubiegłotygodniowym wydaniu "TP".

Ks. Boniecki przyznaje, że z tematem nienawiści i anonimów wymierzonych w jego osobę miał do czynienia od wielu lat, jeszcze w czasach, kiedy czytelnicy wysyłali listy do redakcji "Tygodnika". Teraz, w czasach internetu, listy niemal zanikły, ale to nie oznacza, że brakuje agresywnych komentarzy.

"Pod każdym moim tekstem znajduję nienawistne komentarze. Nie ma w nich merytorycznego sporu, są obraźliwe epitety pod moim adresem, pod adresem kleru w ogóle, a także wiary i Kościoła. Jeden z najświeższych przykładów przytaczam w całości, zachowując pisownię oryginału: "ty, biniecki miernoto intelektualna... przez wielu uważany jesteś za jakiś autorytet ale kompromitujesz się za każdym razem kiedy otworzysz swój otwór gębowy. Dalej jestes rozmodlony do kropli krwi JP2 ?? Dalej w 21 wieku kwestionujesz prawa fizyki i ewolucję?? takich jak ty - ludzi żerujacych na ciemnocie ludzkiej powinno sie zamykac w więzieniach. Przez 30 lat nie skalałeś się uczciwą praca dla Polski a już niedługo dostaniesz 3 tys pln emeryturki nędzny bucu. Won do Watykanu".

"Kto ten tekst napisał? - myślę - i właściwie po co? (...) Tak sobie w myślach rozmawiam z Moim Anonimowym Internautą - Nienawistnikiem. I pytam go: dlaczego Pan mnie tak nie znosi? O co naprawdę Panu chodzi? Przecież Pan mnie nie zna, nie czyta Pan tego, co piszę. O co chodzi Panu i wszystkim Pana kolegom, tym anonimowym autorom, którzy niezawodnie, alergicznie i z wściekłością na mnie reagują?" - pisze w najnowszym wydaniu "TP" ks. Adam Boniecki.

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (155)
Ks. Boniecki do Anonimowego Internauty - Nienawistnika: Dlaczego Pan mnie tak nie znosi?
Zaloguj się
  • dust-on-the-wind

    Oceniono 53 razy 19

    Bardzo szanuję Księdza Bonieckiego i napaści właśnie na Niego - to chamstwo wyjątkowe.
    Bo Kościół ma ważną rolę społeczną - choćby wpojenie podstawowych zasad moralnych (uniwersalnych) ludziom. Których wiele rodzin dzieciom nie wpoi.I POWINIEN tę rolę wypełniać. A nie - pchać się do polityki (władzy = pieniędzy) gromadzić majątek w sytuacji biedniejącego społeczeństwa. I może ta bezradność ludzi spychanych na margines powoduje tę agresję?
    A Pana Księdza Bonieckiego szanuję - obrażanie go to zwykłe draństwo.
    A może właśnie panowie z KK go opluwają - za szczerość?!!!!!

  • wierny_nie_poddany

    Oceniono 62 razy 40

    Nawet jeśli to nic nie zmieni, to ja i tak Księże Adamie ogromnie Cię cenię i szanuję.
    Choć do KK mi coraz dalej i tęskniej niestety...
    Ale to on mnie przepędził... może ta nienawiść to głos tych przepędzonych...

  • demolka666

    Oceniono 175 razy 135

    każdy rozumny człowiek słuchając bonieckiego, uzna go za człowieka uczciwego i mądrego, nawet ja, kompletnie niewierzący, cenię jego dużą tolerancję, erudycję, inteligencję - z takim człowiekiem można dyskutować na każdy temat - i właśnie tacy ludzie jak boniecki, działają na prymitywów z pisowsko-rydzykowego ciemnogrodu albo lewackiego ciemnogrodu, jak płachta na byka - zawsze tak było, tak jest i tak będzie :)

  • m4t

    0

    Merytorycznie to Kościół Katolicki to musi się odnieść do swoich pracowników - którzy jednocześnie są pedofilami... i nie chodzi mi tutaj tylko o przypadki z Polski, bo KK nie jest organizacją Polską, lecz o wszystkich jej kapłanów z całego Świata.
    Oczywiście, pojedynczy ksiądz może popełnić dowolne przestępstwo, i nie rzutuje to na całą wspólnotę; lecz jeżeli jego przełożeni go ochraniają, a decyzję o tym całym zacieraniu śladów podejmuje sam Papież, a z drugiej strony panuje całkowicie autorytatywna podległość względem swoich przełożonych... to proszę się nie dziwić, że mimo iż się pana nie zna, kwestionuje się pańskie zasady moralne.
    Nie wyobrażam sobie 'klubu miłośników dzieci' działającego poza strukturami kościelnymi którego nie ścigałby Interpol czy FBI.
    Zakaz używania prezerwatyw wynika ewidentnie z nieznajomości zasad patologi czy ekonomii, rozumiem, że kościół potrzebuje duże ilości głodujących i umierających by móc nauczać ich o 'smażeniu się w piekle za brak modlitwy' czy pójściu do 'nieba, miejsca lepszego niż heroina, no ale musisz dziewczynko trzymać w tajemnicy, to co tu u księdza robiłaś' .
    ks.Boniecki, ma trochę pecha, bo tacy ludzie jak go teraz atakują byliby paleni na stosach jeszcze paręset lat wcześniej, ba nie mieliby takiego słownictwa - plebs nie miał powszechnego dostępu do edukacji w czasach gdy kościół był w swoich latach świetności.

  • zadora22

    Oceniono 4 razy 4

    Wczoraj zostałam zwyzywana od k... przez pewnego gościa kiedy mój pies na 3-4 sekundy zastawił mu przejście na chodniku. Przeprosiłam uprzejmie i spytałam skąd w nim tyle złości i agresji, bo przecież nic się nie stało - pies go nawet nie dotknął. Odpowiedział: "Taki upał, że wszystko mnie wkurza". :)

    Gdy ktoś zieje złością na cały świat nie ma znaczenia, czy zeklnie psa, czy Księdza Bonieckiego, czy winny jest upał czy mróz. Nie wie, nie zna, nie słyszał, dokładnie się nie orientuje kto, co i dlaczego, ale ulży sobie w swej nienawiści!

    Szanowni Nienawistnicy, zanim teraz bluzgniecie furią poczytajcie sobie trochę tekstów Księdza Bonieckiego. No i postarajcie się częściej używać mózgu - to nie boli, a może pozwoli Wam coś zrozumieć? Sama nie jestem "kościółkowa" ale chyba by Wam się przydało trochę refleksji nad sobą, nad naturą człowieka, nad tym czym jest krzywda, niesprawiedliwość, oszczerstwo, brak zwykłej ludzkiej życzliwości, pochopność sądów.... Schematy którymi operujecie po prostu bolą - jakbyście nie byli zdolni wyjść poza "wzory" kreskówek - aż trudno uwierzyć, że ktoś może myśleć tak stereotypowo!

    Dla mnie jesteście ludźmi, których skrzywdzono: nie dano Wam dostatecznej porcji miłości, serca, nie nauczono Was uprzejmości, wybaczania, życzliwości, nie mieliście okazji popracować nad swoją kulturą osobistą, kulturą słowa. Nie macie pojęcia jak skomplikowany jest świat i jak niejednoznaczni są ludzie. Mało tego, nawet Was to nie interesuje :(

    Żal mi Was, Biedni Bluzgacze, naprawdę żal :(

  • swojak11

    0

    Bo k
    to lubi Judasza ???

  • polska_baba

    Oceniono 16 razy 14

    Serdecznie współczuję księdzu Bonieckiemu, bo obrywa od idiotów obu opcji - zarówno od wojujących katolików, jak i od najbardziej zacietrzewionych ateistów. Od tych pierwszych dostaje mu się za własne poglądy, od tych drugich za cały Kościół.
    Kościół byłby instytucją społecznie pożyteczną, gdyby duchownymi byli wyłącznie tacy ludzie, jak ksiądz Boniecki. Niestety takich kapłanów możemy sobie policzyć na palcach, a ton nadaje Rydzyk i jemu podobni, do tego dochodzą takie historie, jak poród na poznańskiej plebanii, tuszowanie pedofilskich skandali, nachalne wciskanie się duchownych we wszystkie dziedziny życia, pazerność księży i Kościoła jako instytucji. Przeciętny Polak w ciągu całego swojego życia prawdopodobnie ani razu nie zetknie się osobiście z księdzem formatu Bonieckiego, za to pozna paru proboszczów, których główną troską jest jak wydrzeć od parafian pieniądze (i to często nie na remont czy utrzymanie kościoła, ale np. na nową furę), a w szkole zetknie się z księdzem katechetą opowiadającym duby smalone nt. seksu i poczęcia.
    Autor listu jest po prostu idiotą, nie rozumie, że mądre społeczeństwo utrzymuje intelektualistów różnych opcji, bo tylko prawdziwa i uczciwa dyskusja pcha do przodu rozwój intelektualny i moralny ludzkości. Takiej dyskusji autor listu nie jest w stanie podjąć, nie tylko z księdzem Bonieckim, ale w ogóle z kimkolwiek. Tyle że to samo można powiedzieć o Rydzyku, a on stanowi dużo większe zagrożenie dla Polski, a nawet Kościoła, niż ten dureń, które swoje frustracje wylał w liście do księdza Bonieckiego.

  • amerlyn

    Oceniono 11 razy 11

    Niestety, zaprzeczyc sie nie da, ze pod panskimi wypowiedziami jest duzo obrazliwych, chamskich komantarzy. Uwazam to za niewybaczalne i nie zamiarzam ich usprawiedliwiac! Mysle tylko, ze moge sprobowac wyjasnic jedno:
    Dlaczego apele o kulture duskusji w sieci sa tak malo skuteczne? Moim zdaniem dlatego, ze sa tendencyjne.
    Chamskie uwagi kierowane do Bonieckiego sa potepiane, chamskie odzywki do Rydzyka sa zabawne. Cjamstwo manifestowane do Bartoszewskiego jest karygodne, chamstwo wobec Kaczynskiego jest obywatelsko odpowiedzialne, chamskie epitety o mniejszosciach sa manifestacja ksenofobi i rasizmu, chamskie wyzwiska, ktorymi obrzuca sie Polakow wyplywaja z nowoczesnej, tolerancyjnej postawy itd itp.

    Innym aspektem tej samej sprawy jest rowniez to, ze merytoryczne wypowiedzi internautow sa najczesciej totalnie ignorowane. Takich merytorycznych wypowiedzi pod panskimi tekstami jest znacznie wiecej niz chamskich - ale to nie im poswieca pan czas, to nie o nich pan dyskutuje i nie na merytoryczne zarzuty chce pan odpowiedziec teraz. Szkoda!

  • nordcapp71

    Oceniono 15 razy -9

    Nie można lubić Bonieckiego jednocześnie nie lubiąc Kościoła Matki Naszey, wszak jest jego urzędnikiem. Ktoś pisał o ludzkiej twarzy czegoś tam, to tak jak z dogmatam,i nie dyskutuje się, choćby nie wiadomo jak głupie były.
    KK jest wyzyskiwaczem, w imię lęku przed nieznanym, okrada społeczeństwo.
    Boniecki jest potrzebny tak jak stosy, tylko z przeciwnych krańców.
    Trochę kija trochę marchewki...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX