Cała Polska pamięta o Powstaniu. Odroczenie polskiego patriotyzmu czy "trywializacja pamięci"?

Nie tylko stolica obchodzi 68. rocznicę Powstania Warszawskiego. Zdaniem Piotra Skwiecińskiego z "Rz" to powód do zadowolenia i dowód na to, że z "polskim patriotyzmem nie jest tak źle, jak wielu się wydaje". Ale wg Michała Sutowskiego z "Krytyki Politycznej" grozi nam "trywializacja pamięci o Powstaniu". - I sprowadzania rocznicy do kolejnego święta, kiedy można iść na koncert - mówił w TOK FM.
Uroczyste obchody kolejnej rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego to w stolicy tradycja. Ale rocznicowe uroczystości organizowane są także w innych miastach Polski, są to m.in. Szczecin i Wrocław. W obu miastach przygotowano specjalne "powstańcze" inscenizacje. W kilkudziesięciu miastach o godz. 17 zawyją syreny.

"Rzeczpospolita" poinformowała, że "wieczór wspomnień o powstaniu" organizuje też Polonia w Dublinie.



- To objaw, że z polskim patriotyzmem nie jest tak źle, jak się wielu wydaje. Ostatnie lata to czas, w których polski patriotyzm jest coraz bardziej widoczny - cieszył się Piotr Skwieciński z "Rzeczpospolitej".

"Trywializacja pamięci"

Ale dla Michała Sutowskiego skala obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego to powód do niepokoju. - Powstanie z oczywistych powodów powinno być ważnym elementem pamięci dla mieszkańców stolicy. Chociażby dlatego, że Warszawa wygląda tak, jak wygląda, bo doszło do Powstania. Ale w przypadku ludzi, którzy nie mają bezpośredniego kontaktu z miastem i pamięci rodzinnej, obawiam się trywializacji pamięci o Powstaniu Warszawskim - mówił publicysta "Krytyki Politycznej" w "Komentarzach Radia TOK FM".

Zdaniem Sutowskiego grozi to sprowadzeniem rocznicy 1 sierpnia do "kolejnego ciekawego święta". - Kiedy można iść na koncert popularyzujący wiedzę o Powstaniu. A najczęściej ta wiedza jest uproszczona - ocenił.

Niedługo koniec obchodów?

Sposób, w jaki upamiętniamy Powstanie Warszawskie, nie do końca podoba się historykowi prof. Normanowi Daviesowi. Autor bardzo popularnej książki "Powstanie '44" zwrócił uwagę, że "jest coś niezdrowego w tonie celebracji" rocznicy Powstania Warszawskiego. - Myślę, że żałoba nie powinna być związana z triumfalizmem i samozadowoleniem - mówił w "Poranku Radia TOK FM".

Prof. Davies zasugerował, że powoli zbliżamy się do czasu, kiedy trzeba skończyć z hucznymi uroczystościami rocznicowymi.

- Jeśli obchody nie mogą być prowadzone spokojnie i są używane politycznie, wtedy czas z tym skończyć. Ale oczywiście zawsze będą prywatne obchody - uważa historyk.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM