Prawdziwych przestępców nie wsadzamy do więzień, a ładujemy tam rowerzystów. To absurd!

Młody człowiek złapany na jeździe na rowerze po kilku piwach ma "krechę" na całe życie i brzemię "karany". Działania policji to kompletna patologia organów ścigania - mówi były szef więziennictwa Paweł Moczydłowski, socjolog i kryminolog. - Wsadzenie delikwenta do kryminału to żadna resocjalizacja. On powinien być zdiagnozowany i leczony. Recydywiści na leczenie, a dla pozostałych - grzywna. Ale nie więzienie!
Krzysztof Wójcik, Gazeta.pl: Polskie prawo jest bardzo surowe wobec rowerzystów zatrzymanych za jazdę w stanie nietrzeźwym. W ubiegłym roku za to przestępstwo skazano 51 tys. osób. Z tego 4,5 tys. trafiło do więzień.

Paweł Moczydłowski*: - Absolutnie nie można karać za tego typu "przestępczość" w ten sposób. Wymiar sprawiedliwości pracuje jak jakaś bezduszna maszyna. Mamy przeładowane więzienia, a jeszcze często młodych ludzi za tego typu przestępstwo wsadzamy do kryminału. To nie służy żadnej resocjalizacji. Trzeba też pamiętać, że poza problemem przeładowania więzień mamy problem z osobami, które czekają na wykonanie kary. To absurd! Prawdziwych przestępców nie wsadzamy do więzień, a ładujemy tam rowerzystów. Świadczy to o chorym systemie. Dodam jeszcze, że w 2017 r. na podstawie międzynarodowych umów dojdą kolejne osoby, które będą oczekiwały na osadzenie w polskich więzieniach. To ci skazani w krajach UE.

To normalne, że student, który jechał po kilku piwach na rowerze, może być skazany na więzienie?

- Sami jesteśmy temu winni, bo te przepisy, ta większa represyjność wymiaru sprawiedliwości, weszły za rządów solidarnościowych. Ale zaostrzenie karalności tak naprawdę niczemu nie służy. System jest zapchany, a my jeszcze pakujemy do więzień rowerzystów.

Gdzie tkwi błąd? Jak karać takich ludzi? Przecież często mamy po prostu do czynienia z osobami uzależnionymi od alkoholu.

- Przepisy jasno nie precyzują tego przepisu. Podam taki przykład. Czasami zdarza się, że chłop na wsi wsiada po kilku głębszych i myśli, że jedzie polną drogą. Łapie go policjant. Nawet kolejny raz i taki delikwent trafia do więzienia. Siedzi w kryminale z kryminalistami. To chore.

Chore, bo ten człowiek jest chory. Co państwo powinno zrobić?

- Bezwzględnie powinna być przeprowadzona diagnoza takiej osoby. Kryminał nie wyleczy takiego człowieka z alkoholizmu. Tak to się kończy, że nasz system wsadza do więzienia osoby chore, które powinny być leczone. Ale tak jest najłatwiej. Osoby wielokrotnie złapane na jeździe w stanie nietrzeźwym na rowerze powinny być leczone. Więzienie takiemu człowiekowi nie pomoże.

A co ze studentem złapanym po kilku piwach na rowerze, po wyjściu z baru?

- Też powinna być przeprowadzona diagnoza psychologiczna takiej osoby. A wystarczającą karą powinna być grzywna. Proszę pamiętać, jakie brzemię taka osoba musi potem i tak nosić - karany lub karana. Pieczątka "karany" pozostanie już do końca życia, bo państwo wymyśliło durne przepisy, zamiast zapobiegać takim sytuacjom.

Państwo robi z takiej osoby przestępcę.

- Właśnie. A jaki to "przestępca"? Więzienie dla takiego delikwenta jest jak przechowalnia bagażu na centralnym. Potem trudno wrócić do normalnego życia. Jeśli ktoś jest wrażliwy i ma jeszcze jakieś inne problemy, może się nie podnieść z takiego oskarżenia. To może być przyczyną późniejszej ludzkiej tragedii. Przypomnę, jaka jest definicja przestępstwa, to czyn, dzięki któremu coś szybko i łatwo się zyskuje. A co zyskuje pijany rowerzysta? Wyrok!

Kto za to odpowiada?

- To cały system. Politycy, część świata prawniczego, w pewnym momencie zaczęli się przekrzykiwać, licytować, kto da więcej. Za różnego typu przestępstwa słyszeliśmy o jeszcze wyższych karach.

Co zrobić?

- Recydywiści na leczenie, a nie do więzień. Tam nie ma żadnej resocjalizacji. Student na diagnozę i grzywna.

No ale problem zaczyna się już na samym początku łańcuszka. Policja na "kolarzach" poprawia statystyki. Bo przecież jest złapany, podejrzany, oskarżony i od razu skazany. Często "kolarze" dobrowolnie poddają się karze. Jest wynik! Statystyka od razu lepiej wygląda.

- Działania policji w tego typu sprawach to kpina z definicji organów ścigania. Karykatura. To w ogóle nie jest działanie społeczne. Taka policja służy władzy jak za komuny. Kiedyś w planach szczytnie to wyglądało. Mieli być dzielnicowi, którzy znają swoją społeczność. A jak jest w praktyce? Przecież w lokalnych społecznościach policjanci dobrze wiedzą, kto nadużywa alkoholu, i łapią takich "przestępców". To sztuczne poprawianie statystyk i kpina z tego, do czego policja została powołana. Kompletna patologia organów ścigania.

Jest na to wszystko jakiś sposób?

- Racjonalne podejście stróżów prawa i sądów oraz zmiana prawa. To jedyne wyjście.

* Paweł Moczydłowski jest socjologiem i kryminologiem. W latach 1990-94 kierował Centralnym Zarządem Zakładów Karnych w Ministerstwie Sprawiedliwości. Od 2000 r. prowadzi własną działalność konsultingową. Jako ekspert zajmował się problemem więziennictwa w azjatyckich krajach postkomunistycznych.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (34)
Prawdziwych przestępców nie wsadzamy do więzień, a ładujemy tam rowerzystów. To absurd!
Zaloguj się
  • londoner777

    Oceniono 16 razy 16

    Kibole za pobicie Rosyjskich turystów zostali wypuszczeni tego samego dnia , a za jazdę po 3 browarach idziesz siedzieć na kilka miesięcy - gdzie tu jakakolwiek logika , wychodząc z pierdla masz nasrane w papierach, zryta psychikę i zniszczone zycie

    ten system jest nastawiony na niszczenie ludzi i poprawe statystyk Policji , która boi się prawdziwych przestępców - to czyste bestialstwo

  • karlos44

    Oceniono 15 razy 13

    Polski wymiar sprawiedliwosći to patologia. Do więzienia idą ludzie którzy po piwie wsiedli na rower. Paranoja. W normalnym kraju jak Niemcy czy Holandia na piwo jedzie się rowerem i nikogo do nie dziwi. W naszym dzikim kraju taki człowiek jest przestępcą i pomimo ze jest czesto przyzwoitym człowiekiem trafia do więzienia. W więzieniu ma stycznośc z gangsterami, pedofilami, mordercami. Taki człowiek po wyjściu z więzienia ma kontakty które mogą wciagnąc go na drogę przestępczą. Ten kraj jest chory. Tylko chory kraj bezpodstawnie niszczy i demoralizuje swoich obywateli.

  • ciemnyludd

    Oceniono 10 razy 8

    TO WCALE NIE JEST ABSURD tylko święte prawo policji i wymiaru sprawiedliwości "RÓB JAK NAJMNIEJ" jeżeli tylko można. A przecież można. Towarzyszą temu morałki o "pijanych kierowcach" łapanych dziesiątkami tysięcy po tym samym jednym piwie po którym prawie wszędzie jeździ się legalnie...Przyczyną wypadków nie są ani "pijani rowerzyści" ani "pijani kierowcy" tylko "Dziki Zachód" na drogach, przeciw czemu policja NIE KIWA NAWET PALCEM. Podobnie liczne utonięcia nie są spowodowane alkoholem, nieostrożnością, kąpielą w miejscach niestrzeżonych i tak dalej tylko POWSZECHNĄ NIEUMIEJĘTNOŚCIĄ PŁYWANIA MŁODYCH POLAKÓW, bo zajęci są nie sportem ale "wzmacnianiem ducha" na lekcjach religii...

  • sferk9

    Oceniono 7 razy 7

    Jako szef więziennictwa Moczydłowski był zupełnie do d... i sam bardzo wiele w tym systemie popsuł. Ale w tej sprawie ma 100% rację. Czy ani rząd ani Sejm, ani prezydent, ani Senat nie widza absurdalności tej sytuacji z ładowaniem rowerzystów za jazdę po polnej drodze do więzień? To jest naprawdę chore państwo.

  • kola04

    Oceniono 6 razy 6

    APELUJĘ DO NAJLEPSZEGO RADIA W POLSCE! NAJBARDZIEJ RACJONALNEGO. Dla naszego bezpieczeństwa, opublikujcie raport GDDKiK za 2011rok. !!!! Codziennie jeździmy blachą, rowerem, rolkami itd. i możemy zginąć na naszych drogach dzięki naszym ALONSO, nasze dzieci też i dziadkowie a co robią nasi dzielni stróże prawa? Siedzą w krzakach i polują na morderców na rowerach. TOK FM! POKAŻCIE CO ROBI POLICJA ! POMPUJE STATYSTYKI NA ROWERZYSTACH I ALIMENCIARZACH. WCALE NIE DBA O NASZE BEZPIECZEŃSTWO I ZDROWIE.

  • kola04

    Oceniono 9 razy 5

    A teraz mały kamyczek do ogródka tych co mówią " jaki problem ? piłeś, nie jedź" otóż w tamtym roku na polskich drogach wyprodukowano ponad 4 000 trupów, od 400 do 500 morderców to pijani ALONSO w tym 18! to pijani CONTADORZY czyli około 4 000 trupów wyprodukowali TRZEŹWI SHUMACHERZY! TO MOŻE CZAS POWIEDZIEĆ " NIE PIŁEŚ, NIE JEDŹ" Cała europa pije, piwo z biedronek znika błyskawicznie, i mimo to najliczniejsi mordercy na drogach to TRZEŹWI! A NIE PIJANI! Czas wreszcie zrozumieć i przyjąć do wiadomości, że największym problemem na drogach nie są PIJANI tylko TRZEŹWI ALONSO! Statystyki nie kłamią, to jest czysta nauka a nie wiara w jakiegoś brodatego gościa w niebiesiach, chyba że przyjmiemy paranoiczny punkt widzenia maciara i jara, czyli spisek producentów piwa i wódy.

  • passtorian

    Oceniono 5 razy 5

    Jak sie ma idiotow w systemie sadownictwa ktorym pozwala sie na wydawanie wyrokow to co sie dziwic.
    Ale jak do tego doszlo???

  • kola04

    Oceniono 10 razy 4

    To jeszczę trochę danych z raportu GDDKiA i art z TOKFM o 4 500 rowerów za kratami, otóż za kratami siedzi 4 500 dzielnych CONTADORÓW I PONAD 5 000 SHUMACHERÒW , wszyscy byli na bani, dużej lub małej dla sądu to bez znaczenia, czyli razem 9 5000 za kratami w 2011r cyklistów i automobilistów a teraz ciekawostka, w tym samym roku na drogach zarejestrowano ponad 4100 trupów a teraz dane GDDKiA! od 2006 do 2011 r nasi nawaleni cykliści zabili. ....... JEDNĄ POSTRONNĄ OSOBĘ , a nasi nawaleni fani czterech kółek w 2011 r posłali do piachu ponad 400 osób, nasuwa się pytanie TO KTO WYSŁAŁ NA TAMTEM PODOBNO LEPSZY ŚWIAT PRAWIE 4 000 POLAKÓW w 2011r ? Według maciara i jara oczywiście DONALD ale my trzymajmy się nauki, raczej nie byli to nawaleni fani dwóch lub więcej kółek, to kto nam zostaje? albo UFO ,lub TRZEŹWI FANI KÓŁEK, to na kogo stawiacie? Ja na TRZEŹWYCH HAMILTONÓW W BOLIDACH F1. I ONI DALEJ SIEDZĄ ZA STERAMI SWICH BOLIDÓW A 9 500 TEŻ SIEDZI HAHAHAHA. ... ALE ZA KRATAMI! I co ztym zrobić ? Dla wtajemniczonych proponuję lekturę STASIA LEMA pod tytułem " powrót z gwiazd" , tam jest recepta na te trupy. A recepta na dzisiaj to po prostu mieć oczy dookoła i uważać na TRZEŹWYCH SHUMACHERÓW.

  • greg555ma

    Oceniono 4 razy 4

    Marek Porcjusz Katon ( sporo przed narodzinami Pana)
    Złodzieje dobra prywatnego życie pędzą w kajdanach,
    Złodzieje dobra publicznego w złocie i purpurze.
    Ta obserwacja z przed ponad 2000 lat jest w Polsce wciąż aktualna.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX