?Dzwoni do mnie znajomy dziennikarz i pyta: Widziałeś te komentarze pod artykułem o powstaniu?"

Dzwoni do mnie znajomy dziennikarz i pyta: "Widziałeś te komentarze pod artykułem o powstaniu, w którym cytują ciebie z ?Poranka"? Nienawiść i ksenofobia biją niemal z każdego wpisu. Oni nie rozumieją, o co ci chodzi". Generalnie nie zaglądam i nie odpowiadam na wpisy dotyczące mojej osoby, ale tym razem....
Poranek Radia TOK FM. Chciałbym, żeby każdy zatrzymywał się, bo tego chce

Ze wspomnianym dziennikarzem byłem 1 sierpnia o godzinie 17 w centrum Warszawy. Pojechaliśmy z kamerą nagrać minutę ciszy - chcieliśmy wziąć udział w akcji zainicjowanej przez Wojtka Jeżowskiego, który zrobił świetny film o godzinie "W" z ubiegłego roku. Teraz chciał przekonać do tej akcji jeszcze więcej ludzi i stworzyć im możliwość współpracy przy kolejnym filmie.

Byliśmy w okolicach Siennej, gdzie przez jakiś czas mieszkałem. Wieczorem w domu zobaczyłem w telewizji zdjęcia z minuty ciszy w różnych częściach Warszawy. Kamery pokazywały jakąś zorganizowaną akcję zatrzymywania ruchu w centrum i wtedy pomyślałem: "Szkoda, że to ogólnopolskie STOP nie wszędzie jest wynikiem wewnętrznej potrzeby, decyzji podjętej we własnym sumieniu, tylko ktoś spowodował, że tak ładnie wyglądało to w obrazie".

Chciałem, żeby ta minuta ciszy i zatrzymanie się było spontaniczne, a nie "wymuszone". I o tym rozmawialiśmy z publicystami, to podkreślałem w "Poranku". Zresztą fakt zorganizowanej akcji zatrzymania ruchu zauważył też autor tekstu w "Rzeczpospolitej" Piotr Skwieciński, który napisał: "Mamy ostry nurt kibiców zatrzymujących ruch w centrum stolicy - nurt może kontrowersyjny, bo spolityzowany, ale też będący objawem prawdziwego przeżywania rocznicy".

I właśnie z tym się nie zgodziłem - bo skoro ktoś zatrzymuje ruch w centrum stolicy i niejako wymusza na mieszkańcach zatrzymanie się, to nie jest to prawdziwe przeżywanie rocznicy. A ja, będąc po stronie tych, którzy chcą uczczenia pamięci walczących powstańców, chciałbym, aby ten spontaniczny ruch był spontaniczny - nie wyreżyserowany. Wyreżyserowana może być rekonstrukcja zdarzeń z 1 sierpnia 1944 roku, minuta ciszy na Powązkach.

Chciałbym, aby ludzie zatrzymywali się w rocznicę godziny "W" z potrzeby serca, żeby bez względu na kontrowersję wokół wybuchu Powstania Warszawskiego uczcić minutą ciszy tych, którzy w nim walczyli i zginęli. I wtedy zgodzę się z Piotrem Skwiecińskim, że to objaw prawdziwego przeżywania rocznicy. Ale liczba komentarzy, z których bije nienawiść i ksenofobia, potwierdza tylko, że daleko nam do PRAWDZIWEGO przeżywania rocznicy.

DOSTĘP PREMIUM