Cioto, pokazuj bilet! Skandal w miejskim autobusie

Kierowca miejskiego autobusu w Katowicach zobaczył, że na przystanku jeden z pasażerów przytula swojego przyjaciela. Otworzył przednie drzwi, a gdy chłopak przez nie wchodził, powitał go słowami: "Cioto, pokazuj bilet!" - pisze "Gazeta Wyborcza".
Ariel Trząski kilka dni temu czekał na autobus nr 40, który odjeżdża z ul. Piotra Skargi w Katowicach. Na przystanku umówił się z przyjacielem. - Uściskaliśmy się, pocałowałem go w policzek, a gdy wsiadaliśmy do autobusu, trzymaliśmy się za ręce. Wchodziliśmy przednimi drzwiami, tuż obok kabiny kierowcy. Nagle usłyszałem jego krzyk: ''Cioto, pokazuj bilet!''. Zamurowało mnie, ale od razu odpowiedziałem, że nie życzę sobie, żeby tak się do mnie zwracał. Kierowca odparł, że jak mi się nie podoba, to ''mam wypier...'' - opowiada Trząski.

Przyjaciele zostali w autobusie. Wtedy do awantury włączyła się grupa młodych mężczyzn. - Zaczęli nas wyzywać od pedałów i krzyczeć: ''wypad z Polski''. Nikt z pozostałych pasażerów nie zareagował. Wszyscy odwrócili się w stronę okien i udawali, że nic się dzieje - relacjonuje Trząski.

- Ustalimy, kto tego dnia prowadził autobus. Kierowca zostanie poproszony o pisemne wyjaśnienie całej sytuacji. Na razie nie można ferować wyroków, bo nie znamy wersji kierowcy. Jeśli będzie się różniła od tego, co mówi pasażer, przeprowadzimy konfrontację - zapowiada Dorota Nowak z zarządu sosnowieckiego PKM-u.

Więcej na ten temat w "Gazecie Wyborczej".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM