Nowiutki węzeł na S1 i S5 już do remontu. "Fuszerka i tyle"

Wybudowany niespełna dwa lata temu węzeł drogowy na trasie S5 i S1 w miejscowości Białe Błota pod Bydgoszczą już musi być poprawiany. W kilku miejscach po przejściu ulewnych deszczy zaraz przy asfalcie robią się wyrwy. Najgorzej jest na trasie z Bydgoszczy do Szczecina. - Wszystko z powodu wody i trawy - tłumaczy Tomasz Okoński z bydgoskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
- Wykonawca po zakończeniu robót wyciągnął rury, które dodatkowo odprowadzały wodę, w tym miejscu trawa nie zdążyła się ukorzenić. A wiadomo - trawa, rzecz mała, ale bardzo ważna dla utwardzenia terenu. Gdy uderzyła taka potężna nawałnica, ziemia w tych miejscach się osunęła. Woda to żywioł, zawsze sobie znajdzie jakieś ujście. Mamy nauczkę, ale trudno było to przewidzieć. Zawsze tak robiliśmy, że po skończeniu robót dodatkowe odwodnienie było usuwane. Ale od dwóch lat mamy takie anomalia pogodowe, że musimy to zmienić. To z całą pewnością nie są błędy konstrukcyjne czy wykonawcze - zapewnia Okoński.

Ludzie: Nawet trawy nie potrafią zasiać. Fuszerka i tyle

Mieszkańcy, którzy nawet kilka razy dziennie przemierzają tę trasę, w tłumaczenia z trawą powątpiewają. - Z tą trawą to tak nie jest, ona nigdy nie była w dobrej kondycji. Od początku przyglądaliśmy się tym robotom. Wszędzie stały jakieś zraszacze, ale - obojętnie, czy w miejscu nasłonecznionym, czy zasłoniętym - ona nie wyrastała. Nie widziałem, żeby ktoś to chociaż kosił - narzeka pan Darek.

- Od początku same niedoróbki. Oznakowanie takie, że nie mogliśmy się połapać, jak dojechać do domu. Zjazdy na lokalną drogę trzeba było poprawiać. Spieszyli się ze wszystkim jak w ukropie i wyszło, jak wyszło - drwi pan Szymon.

- Jak się jeździ po Europie, to jakoś wszędzie człowiek dojedzie. Nie gubi się i kół nie urywa, a u nas niby pieniądze są z Unii, a jakość fatalna. Szkoda gadać, nawet trawy nie potrafią porządnie zasiać. Fuszerka i tyle - dodaje pan Szymon z pobliskiego Murowańca.

Znowu posiali i znowu czekają

Wykonawca zajął się już poprawkami. - Te miejsca są zasypywane ziemią i ponownie obsiewane trawą. Teraz czekamy, aż się ukorzeni, żeby ponownie nie dochodziło do takich sytuacji - przekonuje Okoński. - Jeśli ta trawa po raz kolejny się nie ukorzeni, możemy wzmocnić te miejsca specjalnymi płytami. Przekonaliśmy też wykonawcę, żeby jeszcze raz założył rury odprowadzające wodę i wyciągnął je dopiero po zakorzenieniu się trawy - tłumaczy Okoński.

Węzeł w Białych Błotach to część wartej ponad 300 mln zł budowy obwodnicy Bydgoszczy. Zaraz po zakończeniu robót została ona wyróżniona nagrodą Budowa Roku.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (2)
Nowiutki węzeł na S1 i S5 już do remontu. "Fuszerka i tyle"
Zaloguj się
  • ciemnyludd

    Oceniono 1 raz 1

    Rozejrzyjmy się dookoła, w pracy, wśród sąsiadów...albo na polski ruch drogowy... Przeważnie nie jest ani uczciwie, ani rzetelnie ani z sensem.... Ale kiedy coś nawali... WSZYSTKIEMU WINIEN RZĄD... Każdy niedolny dureń który sam nic nie potrafi zrobić porządnie do końca, ma wreszcie WENTYL poprawiający mu samopoczucie... To normalne, tylko NIEPOKOJĄCA JEST MASOWOŚĆ TEGO ZJAWISKA. Daleko nam jeszcze do krajów nordyckich na przykład, wobec których poziom naszego społecznego zaufania do wybranej przez siebie władzy jest bliski zeru. Mamy więc swoje ulubione polskie piekiełko, w czym wielką zasługę ponoszą KARTOFLANI, którzy NIE UZNAJĄC legalnie wybranych władz, podzielili Polskę jak nigdy dotąd...

  • rbik53

    Oceniono 1 raz 1

    .... trawa... dzięki niej wszystko się kupy trzyma. Ale to tylko do czasu aż przyjdzie krowa i trawę zeżre...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX