Kuzaj miał wypadek w Krakowie. Jego porsche do kasacji

Rajdowiec Leszek Kuzaj miał wypadek samochodowy w Krakowie. Miał lekkie obrażenia głowy, ale już opuścił szpital. Policja poszukuje pieszego, który najprawdopodobniej wtargnął na jezdnię i doprowadził do wypadku.
- Wczoraj około godziny 23 w nocy policja otrzymała zgłoszenie o wypadku, do którego doszło w powiecie krakowskim. Ze wstępnych informacji wynika, że samochód, który jechał drogą, skręcił gwałtownie na pobocze i uderzył w przydrożny słup. Na szczęście obrażenia kierowcy okazały się na tyle niegroźne, że po opatrzeniu ran został on wypisany ze szpitala - powiedziała w rozmowie z portalem Gazeta.pl kom. Katarzyna Padło z zespołu prasowego małopolskiej policji.

Informację o wypadku jako pierwsze podało Radio ZET. Jak ustaliła stacja, za kierownicą siedział Leszek Kuzaj. Jak dodała Padło, przyczyną wypadku było najprawdopodobniej gwałtowne wtargnięcie pieszego na jezdnię. - Kierowca, aby uniknąć potrącenia tej osoby, gwałtownie skręcił i wjechał w słup. Aktualnie trwają poszukiwania pieszego - powiedziała rzeczniczka policji.

Kuzaj - czterokrotny rajdowy mistrz Polski - zostanie przesłuchany przez policję, kiedy tylko poczuje się lepiej. Jego porsche nadaje się tylko do kasacji.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny