Premier wszystkiego kontrolować nie może. Miller: potrzebna komisja śledcza

SLD złoży do Prezydium Sejmu wniosek o zwołanie komisji śledczej ws. Amber Gold. Ma ona ocenić, jak w sprawie działalności biznesowej Marcina Plichty reagowały instytucje, które powinny ją kontrolować.
Komisja miałaby badać działanie wymiaru sprawiedliwości ws. Amber Gold. - Chodzi o ocenę funkcjonowania konkretnych organów państwa, w stosunku do których premier nie ma żadnych kompetencji - powiedział Leszek Miller w Poranku Radia TOK FM. Były premier odpierał zarzuty o polityczny charakter działalności przyszłej komisji. Dodał, że jeśli komisja nie zostanie powołana teraz, istnienie tego organu straci sens.

Miller powiedział również, że eksperci SLD planują nad zmianami w ustawie o ochronie konsumentów. Według niego klient stoi wobec parabanku na przegranej pozycji. - Te instytucje dysponują armią prawników, szerokim zapleczem prawnym. Podważają zaufanie obywateli do demokratycznego państwa. Nie powinno ono pozostawiać obywateli samym sobie wobec oszustów i naciągaczy - podkreślił gość "Poranka".

Co można zrobić, aby chronić obywateli? - Należy rozszerzyć uprawnienia kontrolne i sprawozdawcze KNF. Ponadto usługi parabankowe powinny posiadać takie klauzule jak usługi bankowe - stwierdził gość Janiny Paradowskiej.

Spółka Amber Gold obiecywała swoim klientom bardzo wysokie zyski z lokat w złoto. Firma okazała się niewypłacalna. 13 sierpnia zdecydowano o likwidacji spółki. Właściciel firmy Marcin Plichta zarejestrował ją pomimo ciążących na nim sześciu wyroków. Okazało się, że sądy nie sprawdzały przy rejestracji firm, czy był karany. Tysiące klientów starają się odzyskać swoje pieniądze.

"Chciwość klientów - dzięki niej powstał Amber Gold" - Ewa Wanat o sprawie Amber Gold

DOSTĘP PREMIUM