Rzecznik episkopatu: Uważajmy Rosjanina za brata. Nie traktujmy go jako "Ruska"

- Spotykamy tych ludzi na ulicach, w pociągach, autobusach. Chodzi o to, abyśmy uważali Rosjanina za brata i na odwrót - mówił w "Poranku" TOK FM rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Józef Kloch.
Wczoraj do Polski z czterodniową wizytą przyjechał Cyryl I - patriarcha Moskwy i całej Rusi. Dziś w południe na Zamku Królewskim Cerkiew i Kościół Rzymskokatolicki przyjmą wspólne przesłanie do narodów polskiego i rosyjskiego.

Ks. Kloch odniósł się do treści dokumentu lakonicznie. - Jest w nim mowa o pojednaniu, o trudnej i tragicznej historii, która nie powinna nad nami ciążyć - mówił rzecznik KEP. - To pojednanie chrześcijańskich, sąsiednich, słowiańskich narodów. Żyją obok siebie, ale wypadałoby wiedzieć o sobie więcej - dodał.

Sam dokument ma być krótki, ale nie będzie odczytywany w kościołach. - Do wiernych powinno trafić to, co stanie się wokół niego. Na przykład komunikat z Jasnej Góry, gdzie odbędzie się najbliższe zebranie biskupów. W kościołach odczytywane będą podpowiedzi duszpasterskie. Wskazówki, jak do tego przesłania podejść.

Rzecznik Episkopatu podkreślił, że najważniejsze w całym przesłaniu jest to, jak jego treść trafi do społeczeństwa.- Rzecz w tym, żebyśmy Rosjanina uważali za brata. I na odwrót. Nie traktujmy go jako "Ruska", ale jako "Rosjanina". Spotykamy tych ludzi na ulicach, w pociągach, autobusach... Cyryl I wypowiedział wczoraj piękne słowa: "Historię zostawmy historykom. My zabierzmy się za życie" - dodał ks. Kloch.

Spotkanie z episkopatem odbędzie się na Zamku Królewskim. Odpowiadając na wątpliwości, czy to odpowiednie miejsce, ks. Kloch stwierdził, że Zamek to neutralny grunt. - Zamek Królewski nie jest państwowy. Jest wszystkich - mówił gość "Poranka".

Jak idea wspólnego przesłania została odebrana podczas zebrania episkopatu? - Dokument został przyjęty jednogłośnie, bez głosu wstrzymującego. Któż mógłby się sprzeciwiać pojednaniu? - pytał ks. Kloch.

DOSTĘP PREMIUM