Kora oskarżona o posiadanie narkotyków. Grozi jej do trzech lat więzienia

Żoliborska prokuratura oskarżyła znaną piosenkarkę Olgę Jackowską (popularną Korę) o posiadanie narkotyków. W czerwcu policja znalazła w jej domu marihuanę i przechwyciła paczkę z 60 g tego narkotyku. Piosenkarce, wokalistce słynnego zespołu Maanam, grozi do 3 lat więzienia.
Kora została oskarżona o "posiadanie w dniu 12 czerwca 2012 r. w swoim mieszkaniu w Warszawie, wbrew przepisom ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, środków odurzających w postaci ziela konopi innych niż włókniste (marihuany) w ilości 2,83 g." - czytamy na stronie prokuratury. Piosenkarce grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.

12 czerwca w nadesłanej do Polski z USA paczce, adresowanej na Ramonę - psa Kory - służby celne wykryły 60 gramów marihuany. Po sygnale od celników policja przeszukała dom piosenkarki. Funkcjonariusze znaleźli tam kolejne trzy gramy marihuany. Kora została zatrzymana, usłyszała zarzut posiadania narkotyków, po czym zwolniono ją do domu. Teraz prokuratura oficjalnie postawiła wokalistkę Maanamu w stan oskarżenia.



Kora: "Tysiąc razy wolę marihuanę od jakiejś chemii"

Przed wykryciem paczki z marihuaną i nalotem policji na dom Kora we "Wprost" otwarcie wypowiadała się pozytywnie o paleniu tego miękkiego narkotyku.

- Nie piję alkoholu i, gdybym miała takie możliwości, a ich nie mam, bardzo chętnie zapaliłabym sobie marihuanę. Tysiąc razy bardziej wolę to niż jakieś środki chemiczne, farmaceutyczne, które po prostu robią kongo w mózgu - mówiła piosenkarka.

Afera narkotykowa Kory: "To jest na pokaz"

Przeszukanie w domu Kory i postawienie jej zarzutów wywołało falę krytycznych komentarzy. - Posiadanie niewielkiej ilości marihuany nie powinno być karane i powinno być dopuszczone - komentował były prezydent Aleksander Kwaśniewski, zaznaczając, że "60 gramów to jest nieco inna historia, która niech będzie wyjaśniana". Policja sobie w ten sposób po prostu podbija statystyki - mówił Bartosz Głowacki, menedżer zespołu Jamal, którego członków również kilka miesięcy temu zatrzymała w podobnej sprawie policja.

- Historia Kory jest podobna do spektakularnych aresztowań procesów gwiazd rocka w końcówce lat 60. Jest na pokaz. To schlebianie poglądom ultrakonserwy - podsumował dr Mirosław Pęczak, kulturoznawca z UW.

- To absurd. W większości krajów Europy policja i prokuratura mają ważniejsze zadania niż trzy gramy marihuany - mówiła w wywiadzie dla "Przekroju" dyrektorka Międzynarodowego Programu Polityki Narkotykowej w Open Society Institute Katarzyna Malinowska-Sempruch. - Prohibicja w Stanach Zjednoczonych pokazała jasno: jeśli jest popyt, to będzie też podaż. A jak wiadomo, podażą kiedyś alkoholu, a dzisiaj narkotyków zajmują się gangsterzy - dodawała.



Partner Kory, Kamil Sipowicz, oraz jej menedżerka Katarzyna Litwin na razie nie odbierają telefonów.

DOSTĘP PREMIUM