NSA: Policja nie może odmówić sądowi wglądu do tajnych dokumentów

NSA uznał, że komendant główny policji bezprawnie odmówił sądowi ujawnienia zarządzenia "w sprawie metod i form wykonywania czynności operacyjnych", czyli m.in. stosowania metod inwigilacji - pisze "Gazeta Wyborcza".
Helsińska Fundacja Praw Człowieka chciała się dowiedzieć, czy i na jakich zasadach policja stosuje taką metodę inwigilacji jak GPS (śledzenie poruszania się).

Komendant główny policji odmówił, uzasadniając, że to informacja niejawna. Fundacja odwołała się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, ale ten przyznał policji rację, że informacja o stosowaniu GPS-ów jest informacją niejawną, więc nie podlega ustawie o dostępie do informacji publicznej.

Po kolejnym odwołaniu komendant odmówił także sądowi wglądu do swojego zarządzenia określającego zasady stosowania kontroli operacyjnej, uznając, że sąd nie ma prawa oglądać tajnych dokumentów.

W piątek NSA uznał jednak, że komendant postąpił bezprawnie, bo sędziowie z urzędu mają dostęp do informacji niejawnych po to, by móc osądzić sprawę. NSA uchylił też wyrok WSA i skierował sprawę do ponownego rozpoznania, nakazując, by WSA zobowiązał komendanta głównego policji do przekazania sądowi zarządzenia. A jeśli komendant tego nie zrobi - sąd może orzekać grzywny "aż do skutku".

Cały tekst w internetowym wydaniu ''Gazety Wyborczej''

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM