Śmiertelny wypadek w Tatrach. Mężczyzna spadł w przepaść

68-letni turysta z Warszawy pośliznął się na szlaku łączącym Świnicę z Zawratem i spadł w przepaść. Trudne warunki pogodowe w Tatrach utrudniły ratownikom dotarcie na miejsce. Mimo reanimacji mężczyzny nie udało się uratować. To kolejny śmiertelny wypadek w tym rejonie.
Na trawersie Niebieskiej Turni, na szlaku łączącym Świnicę z Zawratem, spadł w przepaść mężczyzna. Ratownicy TOPR mieli ogromne problemy z dostaniem się na miejsce wypadku. Niski pułap chmur i mgła spowodowały, że dopiero za trzecim razem udało się śmigłowcem dotrzeć na miejsce zdarzenia.

Spadł z wysokości 40-50 m

Grzegorz Bargiel, dyżurny ratownik TOPR-u, relacjonuje, że na razie nie są znane dokładne okoliczności wypadku. Prawdopodobnie 68-letni turysta z Warszawy poślizgnął się na szlaku i spadł do dolinki pod Kołem, prawdopodobnie z wysokości 40-50 metrów. Kiedy TOPR-owcy dotarli na miejsce wypadku, mężczyznę reanimowali ratownicy medyczni, którzy akurat tamtędy przechodzili. Niestety, nie udało się go uratować.

Kolejny wpadek

To już kolejny śmiertelny wypadek w Tatrach w tym miejscu. Tylko w sierpniu w rejonie Niebieskiego Szlaku zginęły dwie osoby. W zakopiańskim szpitalu zmarł też taternik, który w piątek, wspinając się filarem Skrajnego Grantu, odpadł od ściany. Mężczyzna na skutek odniesionych obrażeń zmarł po przetransportowaniu go śmigłowcem i mimo wysiłków zakopiańskich lekarzy.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM