W Bytomiu testują monitoring, który... rozpozna twarz, sposób chodzenia i wychwyci grymasy

Monitoring miejski, który rozpoznaje osoby po sposobie chodzenia i potrafi ocenić stan emocjonalny na podstawie grymasów twarzy - to tylko część możliwości zaawansowanego systemu, nad którym pracuje międzynarodowa grupa naukowców w Bytomiu.
Naukowcy wytypowali pewne wzorce zachowań, na które reaguje system i wszczyna alarm. Marcin Czaicki z firmy S3, która wchodzi w skład konsorcjum opracowującego system, podaje przykłady sytuacji, które monitoring sam jest w stanie rozpoznać: wyrwanie torebki czy przewracającego się przechodnia. Po co miałby to wychwytywać? - Nie zawsze operator systemu jest w stanie sam takie sytuacje wyłapać - mówi Czaicki.

System może też identyfikować ludzi poprzez sposób chodzenia. Ma przewidywać pewne sytuacje i rozpoznawać emocje. Za pomocą analizy mimiki twarzy może też rozpoznać zaczątki np. agresji czy gniew. - Określone emocje kumulowane w człowieku, wyrażane są w sposób nieświadomy, pewnymi skurczami twarzy, które rejestrowane w odpowiednio szybkim tempie i odpowiednio zidentyfikowane mówią o pewnym stanie emocjonalnym tej osoby - tłumaczy dr Henryk Jasiński.

Prace nad systemem są w końcowej fazie. Do jego działania wystarczą powszechnie stosowane miejskie kamery monitoringu i komputer o dużej mocy obliczeniowej.

A Indect? Są różnice

Warto przypomnieć, że nad innym projektem badawczym o nazwie INDECT pracują naukowcy z Akademii Górniczo-Hutniczej oraz kilkunastu innych europejskich uczelni (w tym politechnik z Poznania i Gdańska). Założeniem projektu jest poprawa bezpieczeństwa poprzez wychwycenie podejrzanych zachowań i przestępstw popełnianych na ulicach oraz w sieci (pornografia dziecięca). System wychwytywałby konkretne słowa, jak na przykład wzywanie pomocy, czy dźwięki: strzały, wybuch, odgłos tłuczonej szyby.

W odróżnieniu od projektu naukowców z Bytomia nie rozpoznaje grymasów twarzy, a wręcz, poprzez system szyfrowania, je zasłania. - Monitoring alarmuje operatora, gdy ktoś na ulicy na przykład wyciąga broń. Dopiero wtedy operator widzi dane wrażliwe czyli np. twarz lub tablice rejestracyjne - tłumaczy TOK FM rzecznik AGH Bartosz Dembiński.

Co może dziwić, w kwietniu rzeczniczka MSW Małgorzata Woźniak poinformowała, że policja i MSW zawieszają uczestnictwo w projekcie INDECT. Naukowcy dalej prowadzą badania, efekty ich prac ocenia na bieżąco Komisja Europejska.

DOSTĘP PREMIUM