"Schizofrenia. Najlepszy z możliwych światów skazuje ich na marginalizację". Czy wybuchnie bunt młodych?

- Ryzyka piętrzące się przed młodzieżą zaczynają przerastać niezawodny jak dotąd indywidualizm. Wśród młodych rodzi się poczucie więzi i wspólnoty losu, które - mimo zasadniczych różnic między krajami - ukazują podobieństwo ich sytuacji na całym świecie - pisze w najnowszym "Liberte!" prof. Krystyna Szafraniec. Socjolog szuka odpowiedzi na pytanie: Czy młodzi wykorzystają wspólnotę i wybuchnie bunt?
- To młodzi na własnej skórze najbardziej czują, że coś jest nie tak, że świat, w którym żyją, wpędza ich w jakąś nieprawdopodobną schizofrenię: przekonuje, że jest najlepszym z możliwych, że nie ma alternatywy, a jednocześnie skazuje na marginalizację i obciążą skutkami gospodarczego zastoju" - pisze prof. Szafraniec.

Tsunami oburzonych - fotorelacja z Barcelony [BLOG]

Socjolog podkreśla, że doświadczenia ostatnich kilku dekad wskazywały, że czasy wielkich buntów młodzieży należą do przeszłości. - Wiele badań wskazywało na to, że preferuje ona bierność i hedonistyczną potrzebę afirmacji życia. (...) Młodzi, indoktrynowani ideologią konsumpcjonizmu, bardziej zdradzali chęć zaadaptowania się do reguł społeczeństwa dobrobytu, aniżeli kontestowania istniejącego ładu - tłumaczy.

Świat się rozsypał

Jak opisuje socjolog, młodzi, wykształceni, od dziecka przygotowywani do życia w jeszcze większym dobrobycie - jako że trwała wizja nieustannego "prosperity" - szczególnie boleśnie zderzyło się z niewydolnością systemu.

- Pokolenie, któremu przez ostatnie dekady przypisywano zapatrzenie w siebie i polityczne uśpienie, wyrasta w XXI w. na prekariat - najbardziej oburzonych obywateli świata. Nie dlatego, że sami się do takiej roli szykowali lub zostali politycznie zmanipulowani, lecz z tego powodu, że to w młodych najbardziej dziś uderzają sprzeczności i dysfunkcje politycznych i ekonomicznych doktryn i kierunków rozwoju - pisze prof. Szafraniec.

Lekceważeni

Autorka zwraca uwagę, że protesty młodych często traktowane są z przymrużeniem oka; starsi przyklejają im łatkę chuliganerki, naiwności, a w atmosferze wiszą pytania, "o co może chodzić młodzieży, która ma wszystko?"

- Tymczasem młodzież zadziałała jak system wczesnego ostrzegania, a jej roszczenia sygnalizują dalece poważniejsze problemy, których rozwiązania wymaga postawienie pytań bardziej zasadniczych. Tak było w latach 60. w USA i na Zachodzie Europy (gdy ówczesny kapitalizm wymagał poluzowania kulturowego gorsetu), tak było również z wydarzeniami polskiego Sierpnia (gdy kryzysu tożsamości zaczął doświadczać socjalizm). Wiele wskazuje na to, że historia może się powtórzyć, a kontekst globalny i świadomość, że wszędzie jest tak samo, jedynie zagęszczają poczucie determinacji i niezadowolenia. Jednocześnie wiele wskazuje na to, że może być inaczej. Historyczne analogie są tyle pociągające, ile zwodnicze. Co przeważy? - czytamy w "Liberte!"

...im sprytniejsze mechanizmy obronne wymyśli kapitalizm

- Przede wszystkim jednak wśród czynników niezbędnych do wywoływania buntu brak jest alternatywnej wizji społeczeństwa, która organizowałaby młode pokolenie i czyniła protest sensownym. Od jej wypracowania dzieli nas zapewne jeszcze dużo czasu, a proces ten będzie tym trudniejszy , im sprytniejsze mechanizmy obronne będzie uruchamiać współczesny kapitalizm - diagnozuje socjolog.

Autorka nie rozstrzyga, czy dojdzie do jawnego, masowego buntu. Przedstawia wiele czynników, które jednoznacznie wskazywałyby na nieuchronność takiego scenariusza, ale podkreśla jednocześnie, że w latach 80., kiedy zachodni socjologowie obserwując traumatyczny poziom bezrobocia, oczekiwali na bunt - nie nastąpił.

Nie bunt jest najgroźniejszy

Co innego jednak, niż możliwy bunt, najbardziej martwi autorkę. - Największe obawy dotyczą możliwości stworzenia "straconej generacji" - młodych, dobrze wykształconych ludzi, którzy nie znajdują miejsca na rynku pracy. (...) Nie ma wątpliwości, że to młodzi ludzie są szansą dla gospodarki, od której zależy lepsza przyszłość. Zabieranie tej nadziei młodym i pozbawianie ich złudzeń poprzez kanalizowanie ich energii życiowej na walkę z własnym ubóstwem czy próbami zaistnienie na rynku pracy to marnowanie ogromnego społecznego i gospodarczego potencjału - pisze.

Tekst "Oczekiwanie na bunt młodych" prof. Krystyny Szafraniec opublikował kwartalnik "Liberte!"

Autorka jest socjologiem, specjalistką zagadnień edukacji młodzieży, pracuje w UMK w Toruniu i IRWiR PAN w Warszawie, autorka rządowego raportu "Młodzi 2011 "


Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM