"Ludzie powtarzają mity o narkotykach, bo politycy celebryci szerzą je w mediach"

- Mity na temat narkotyków przenikają do opinii publicznej dlatego, że są szerzone przez polityków - mówił w Radiu TOK FM Mateusz Klinowski, prawnik współpracujący z Polską Siecią ds. Polityki Narkotykowej. - Politycy zaś urośli do miana celebrytów - są stale pokazywani w mediach i to oni tworzą kanał przepływu informacji między mediami a społeczeństwem - dodał.
Klinowski komentował sondaż przeprowadzony na zlecenie TOK FM, dotyczący podejścia Polaków do narkotyków "miękkich". Prawie połowa pytanych opowiedziała się za depenalizacją posiadania niewielkich ilości narkotyków.

- Nie jestem zaskoczony. Popatrzyłem, jaka była grupa badawcza - dominowały tam osoby z wyższym wykształceniem, a wśród takich osób palenie marihuany jest szczególnie rozpowszechnione - mówił w Komentarzach TOK FM Klinowski. - A jak to z każdą nowinką kulturową - ta grupa pierwsza takie nowinki chłonie. Nic dziwnego, że większość badanych chciałaby depenalizacji posiadania marihuany - dodał.

Średnia wieku ankietowanych w badaniu TOK FM wynosiła 35 lat. 44 proc. stanowili mężczyźni, 56 proc. - kobiety. Najwięcej badanych miało wyższe wykształcenie (50 proc.) oraz średnie (40 proc.). 7 proc. pytanych miało wykształcenie podstawowe, 3 proc. - zawodowe.

Wiedza naukowa? Nie, to politycy "uczą" o narkotykach

42 proc. pytanych zgadza się ze zdaniem, że marihuana jest groźniejsza od alkoholu (33 proc. jest przeciwnego zdania), a 51 proc. uważa, że ten narkotyk jest groźniejszy od tytoniu (inaczej uważa 22 proc. respondentów). - Czyli większość badanych uważa, że marihuana jest groźniejsza niż alkohol i nikotyna. To tylko pokazuje, jak trudno wiedza naukowa dociera do świadomości szerokiej opinii publicznej - stwierdził Klinowski.

I tłumaczył: - Bierze się to stąd, że mity na temat narkotyków, narkomanii i polityki narkotykowej, czyli np. mity, że marihuana jest szczególnie niebezpieczna oraz że najlepszym sposobem radzenia sobie z konsumpcją narkotyków jest karanie więzieniem, przenikają do opinii publicznej dlatego, że są szerzone przez polityków. A ci urośli do miana celebrytów - są stale pokazywani w mediach i to oni tworzą kanał przepływu informacji między mediami a społeczeństwem. To problem obecności polityków w mediach - podkreślił rozmówca TOK FM.

A co z tymi, którzy na pytanie, czy chcą depenalizacji posiadania niewielkich ilości narkotyku, odpowiedzieli, że "trudno powiedzieć" (25 proc. respondentów)? - Depenalizować czy utrzymać karanie to skomplikowany problem polityki społecznej. Nic dziwnego, że ludzie nie mają w tej kwestii zdania. A skoro w kwestiach narkotykowych ludzie muszą polegać na głosach polityków, to nie dziwne, że nie mają zdania - podsumował Klinowski.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM