Uczniowie zlizują bitą śmietanę z kolan księdza-dyrektora. Kuratorium: "Nie ma przeciwwskazań"

Materiał, w którym kilkunastoletnie dziewczynki i chłopcy zlizują bitą śmietanę z kolan dyrektora gimnazjum i jednocześnie księdza, pokazała lubińska Telewizja Odra. - Jeśli młodzieży to nie uwłaczało, to nie widzę przeciwwskazań - ocenia kuratorium.
Jak się okazuje, zdjęcia wykorzystane w materiale telewizyjnym umieściło na swojej stronie internetowej Gimnazjum Salezjańskie w Lubinie. Pochodzą one - jak wynika z podpisów - z otrzęsin pierwszoklasistów, które odbyły się podczas wyjazdu integracyjnego. Nastolatki na fotografiach klęczą przed duchownym i zlizują z kolan księdza bitą śmietanę.

Chcieliśmy porozmawiać z ks. Marcinem Kozyrą, dyrektorem placówki, ale odmówił. Wcześniej, w rozmowie z reporterami TVL Odra stwierdził tylko, że taka formuła praktykowana jest już od kilku lat i ani uczniowie, ani rodzice nigdy nie mieli zastrzeżeń. - Ja wiem, że jest jakaś sprawa, ale nie będę udzielał informacji - oznajmił dziennikarzom, nie zgadzając się na występ przed kamerą.

Kuratorium: "Jeśli im to nie uwłaczało..."

Skontaktowaliśmy się z dolnośląskim kuratorium oświaty, nadzorującym placówkę, by zapytać, co sądzi o tego typu "zabawach" podczas otrzęsin i czy zamierza podjąć jakąś interwencję w tej sprawie. - Nikt nam żadnego doniesienia nie złożył, a sami nie jesteśmy w stanie sprawdzać galerii na stronach internetowych wszystkich szkół w województwie - zaznaczyła Janina Jakubowska, wizytator z dolnośląskiego kuratorium. I przestrzegła, by sprawy nie oceniać zbyt pochopnie. - Na razie nie znamy dokładnych okoliczności. To były otrzęsiny, być może był to pomysł młodzieży. Jeśli im to nie uwłaczało i nigdzie nie zgłosili sprawy jako problemu, potraktowali to jako zabawę, to nie widzę przeciwwskazań - mówi Jakubowska. - Można dyskutować, czy to był dobry pomysł, czy młodzieży nie zabrakło kogoś, kto by z nimi o tym pomyśle porozmawiał. Nie wiadomo też, czy wiedzieli o tym rodzice i czy zaakceptowali tego typu zabawę - dodaje.

Prokuratura: "Przestępstwa nie ma. Przekroczono granicę dobrego smaku"

Najwyraźniej kogoś jednak otrzęsiny w gimnazjum zaniepokoiły, bo policja przesłała do Prokuratury Rejonowej w Lubinie notatkę, by skonsultować, czy nie zostało złamane prawo.

- Wszystko wskazuje na to, że nie mieliśmy do czynienia z przestępstwem dotyczącym wolności seksualnej i obyczajności, czyli np. zmuszaniem do innych czynności seksualnych - zaznacza prokurator Liliana Łukasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy. - Jednak tego typu zachowanie to przekroczenie dobrego smaku - dodaje prokuratorka.

Zdaniem Moniki Sajkowskiej, szefowej Fundacji Dzieci Niczyje to zachowanie było niestosowne. - Dzieci zostały wmanipulowane w tę sytuację. Granica została przekroczona. Ale nie wygląda na to, że intencją było coś innego niż zabawa. Ksiądz nie ukrywał tych zdjęć, były na oficjalnym profilu szkoły. Widać, że nie zdaje sobie sprawy, że mogą być odebrane - szczególnie przez dorosłych - jako niestosowne. Nie widzi, że przekraczał granicę akceptowanych form kontaktu cielesnego. Powtarzam jest to bardzo kontrowersyjne, ale widząc te zdjęcia raczej byśmy tej sprawy nie zgłaszali do prokuratury. Natomiast radzilibyśmy rodzicom, by porozmawiali z dziećmi, czy w ich relacjach z księdzem nie zdarzały się sytuacje, których czuły się źle i niepewnie. Trzeba upewnić się, czy to była jedynie niefortunna zabawa.

DOSTĘP PREMIUM