Olejnik o lizaniu kolan: głupota kryje się nie tylko pod sutanną

- Nie doszukiwałabym się w tym perwersji, aspektów erotycznych, ale kompletnej głupoty, obrzydliwości - tak o otrzęsinach w salezjańskim gimnazjum pisze Monika Olejnik.
Dyrektor Kozyra to nie zboczeniec, tylko osoba pozbawiona wrażliwości - pisze w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej" Monika Olejnik . Chodzi o ujawnioną przez media sprawę otrzęsin w lubińskim gimnazjum salezjańskim. Uczniowie pierwszej klasy podczas tzw. chrztu musieli m.in. zlizywać białą pianę z kolan księdza. Zdjęcia zamieszczono na stronie szkoły. Szkoła, uczniowie i ich rodzice wspólnie bronią otrzęsin - to bowiem szkolna tradycja.

Przeczytałem te dokumenty i szlag mnie trafił [BLOG]

Sprawą zajmie się prokuratura.

Dziennikarka pisze, że z otrzęsiny to z reguły obrzydliwe zwyczaje. - Ale aż do tego stopnia? Dziwię się uczniom, że tak chętnie to czynili - pisze Olejnik. - Nie doszukiwałabym się w tym perwersji, aspektów erotycznych, ale kompletnej głupoty, obrzydliwości - ocenia.

Ksiądz Sowa: kretynizm z brakiem szacunku do wychowanków >>

- Kiedy ogląda się film, wygląda na to, że poniżał uczniów. Uczniowie tłumaczą, że to tylko zabawa, nie była to bita śmietana, ale pianka do golenia, nie trzeba było lizać, lecz jedynie wkładać nos. I nikt nikogo nie zmuszał, można było stać z boku i się przyglądać. Teraz wszyscy się przyglądamy temu, co się wydarzyło w salezjańskim gimnazjum - pisze Olejnik.

Trzeba być skrajnym głupcem, by nie przewidzieć [BLOG]

Przewiduje też, że ujawnione zdarzenie będzie wodą na młyn antyklerykałów. - Ruszą hordy polityków nieznoszących kleru i będą krzyczeć, że księża to zboczeńcy. A głupota nie kryje się tylko pod sutanną. Pod garniturem i pod sukienką również.

Tak wygląda polska prowincja - tam księdza będzie broniło się do końca [KOMENTARZ]

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM