"Tolerancja nie oznacza, że należy gejów obdarzać przywilejami" - tak "Gość Niedzielny" pisze o homoseksualizmie

Najnowszy numer "Gościa Niedzielnego" został poświęcony "niebezpiecznemu eksperymentowi", czyli wg gazety związkom partnerskim "naruszającym naturalny porządek rzeczy".
W najlepiej sprzedającym się tygodniku w Polsce możemy przeczytać, że co prawda "nieustanne zajmowanie się dwoma mężczyznami/dwiema kobietami, którzy chcą wspólnie żyć i mieć prawo do adopcji dzieci - mówiąc delikatnie - nie nastraja optymistycznie", jednak redakcja podejmie się tego trudu. Jak tłumaczy redaktor naczelny ks. Marek Gancarczyk, "niestety, musimy zajmować się tym trudnym tematem, niezależnie od estetycznych odczuć. Mamy bowiem do czynienia z niezwykle poważnym problemem".

"Gość Niedzielny" nie daje się znieczulić

Gancarczyk "przestrzega", że "tendencja do zalegalizowania tzw. związków partnerskich, czy - w dalszej kolejności - do nazywania takich związków małżeństwem nie jest igraszką". I dalej straszy: "jeżeli ten niebezpieczny eksperyment (...) będzie święcił kolejne sukcesy, a tak ciągle się dzieje, pewnego dnia obudzimy się w kompletnie zdegenerowanym społeczeństwie".

Naczelny "GN" tłumaczy więc, że w tygodniku zajmują się tą kwestią, żeby nie dać się znieczulić.

"Bardzo ważny" problem agresji

Jak to robi? M.in. piórem ks. Dariusza Kowalczyka, który zauważa w swoim felietonie (z cyklu "Asy z rękawa"), że "tolerancja nie oznacza, że należy gejów obdarzać przywilejami". Jezuita podkreśla, że "osobą wyróżniającą się wspieraniem progejowskiej ideologii" jest... Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania. Kowalczyk atakuje: pełnomocniczka "ostatnio wykazuje wielką troskę o los homoseksualnych uczniów w polskiej szkole", ponieważ "zwróciła szczególną uwagę na jakieś badania Kampanii Przeciw Homofobii (instytucji od lat promującej homoseksualizm), z których wynika, że w szkole dochodzi do przemocy słownej związanej z homofobią".

I co z tego? Ano zdaniem jezuity problem takiej agresji jest "bardzo ważnym" (Kowalczyk te słowa bierze w cudzysłów) problemem, a samą Kozłowską-Rajewicz oskarża o zamiar "wprowadzenia do szkół aktywistów homoseksualnych z takich organizacji jak właśnie Kampania Przeciw Homofobii".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM