Proboszcz piętnuje kapelę punkową z Andrychowa

W andrychowskich kościołach księża odczytali list przeciwko zespołowi Czerwie. Zaprotestował też PiS. Poszło m.in. o słowa w piosence "W czerni faceci" - czytamy w "Gazecie Wyborczej".
Zespół Czerwie z Andrychowa (powiat wadowicki) istnieje 12 lat. Członkowie kapeli są m.in. wykonawcami muzyki do spektaklu Piotra Cieplaka w warszawskim Teatrze Powszechnym "Albośmy to jacy, tacy" na podstawie "Wesela" Wyspiańskiego. Fanów zyskali dzięki łączeniu punku z muzyką ludową oraz bezkompromisowymi tekstami.

Teksty dwóch utworów - "Terror" i "Trwoga", które ukazały się na wydanej w maju płycie, nie spodobały się radnym PiS i proboszczowi. Ks. Stanisław Czernik uznał, że są "demoralizujące". Duchowny zaprotestował, gdy w promocję nowej płyty włączyły się władze miasta, które wyłożyły 2 tys. zł na wydawnictwo. W zamian magistrat otrzymał sto płyt, które we wrześniu rozdawano mieszkańcom.

Wtedy we wszystkich andrychowskich kościołach księża odczytali list piętnujący muzyków podpisany przez dziekana, w którym padły m.in. słowa: "Jeśli ktoś próbuje poniżyć nas, kapłanów - zniesiemy to. Ale jeśli ktoś próbuje poniżyć cały Kościół, a więc i wiernych - w tym momencie nie możemy milczeć".

Cały tekst w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej"

DOSTĘP PREMIUM