"Przestańmy w nich widzieć bestie". Przedterminowe zwolnienia dają szansę na uniknięcie najgorszego?

Ok. 100 skazanych pierwotnie na karę śmierci wyjdzie niedługo na wolność. Karę zmieniono na mocy amnestii z 1989 r. - Ważne jest, żebyśmy przestali ich traktować jak bestie. Bo tak traktowani nie mają oporów, żeby zachowywać się jak najgorzej - mówiła w TOK FM prof. Monika Płatek. I proponuje przedterminowe zwolnienie. Dzięki temu nadal będzie można sprawować nadzór nad zwolnionymi.
Wśród skazanych, którzy już niedługo wyjdą na wolność, jest między innymi Mariusz Trynkiewicz, czterokrotnie skazany na karę śmierci za zamordowanie czterech chłopców. Karę na mocy amnestii z 1989 r. zamieniono na 25 lat więzienia.

Zdaniem prof. Moniki Płatek najlepszym rozwiązaniem w przypadku takich skazanych jak Trynkiewicz, którzy odsiadują kary za morderstwa czy pedofilię, jest przedterminowe zwolnienie.

Bo jak tłumaczyła w "Poranku Radia TOK FM", to pozwoli przez 10 lat sprawować nad nimi nadzór. - Ale to nie może być kontrola, która wyczekuje, żeby on coś złego zrobił - podkreślała prof. Płatek.

"Przestańmy w nich widzieć bestie i okrutników"

Jak dodała prof. Płatek, wobec skazanych pedofilów konieczne jest też zapewnienie zwolnionym z więzienia opieki seksuologów.

- Pedofile nie tylko gwałcą. Potrafią też zapewne murować, malować, gotować. I mogą to robić na wolności. Jeszcze w więzieniu trzeba pracować nad tym, żeby ci ludzie mieli łączność ze światem na wolności i ludzi, dla których są ważni. Żeby mieli się czego trzymać na wolności - tłumaczyła karnistka z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

Jak dodała prof. Płatek, wobec skazanych pedofilów konieczne jest też zapewnienie zwolnionym z więzienia opieki seksuologów.

Zdaniem gościa "Poranka Radia TOK FM" równie ważna jest zmiana myślenia. - Nie podoba mi się język, jakim operujemy, że to bestia, szatan, wampir. Ważne jest, żebyśmy przestali ich traktować jak bestie i okrutników. Bo tak traktowani nie mają oporów, żeby zachowywać się jak najgorzej. A jeśli będą traktowani po ludzku, to może dać dobre efekty. Ale bez tego możemy się liczyć z tym, że będzie rzeczywiście źle - uważa prof. Monika Płatek.

DOSTĘP PREMIUM