Biegli jednoznacznie o Magdzie z Sosnowca: To było uduszenie

Półroczna Magda z Sosnowca została uduszona, a znalezione w jej krtani krwiaki nie mogły powstać w wyniku upadku - takie są wnioski z najnowszej opinii biegłych, o których pisze dziś ?Gazeta Wyborcza?.
W styczniu Katarzyna W., matka półrocznej Magdy z Sosnowca, zgłosiła porwanie córki. Poszukiwania dziecka śledziła cała Polska.

Po dziesięciu dniach W. przyznała, że dziewczynka wypadła jej z rąk i uderzyła głową o próg. Ze strachu wymyśliła porwanie. Przedstawiono jej zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. W lipcu kobieta została ponownie zatrzymana przez policję. Tym razem przedstawiono jej zarzut zabójstwa. Prokuratorzy dostali bowiem opinię, z której wynikało, że przyczyną śmierci dziecka było uduszenie. Jednak sąd wypuścił ją na wolność, uznając, że ekspertyzy biegłych w tej sprawie są sprzeczne ze sobą.

Dlaczego? W trakcie sekcji zwłok patolodzy znaleźli na tyle głowy dziewczynki uraz i uznali, że to on był przyczyną śmierci. Prokuraturom nie dawało jednak spokoju to, że w krtani Magdy natrafiono na krwiaki, a w płucach na krew. Śledczy poprosili więc naukowców z Katowic, Gdańska i Krakowa, aby wypowiedzieli się, jaki był mechanizm ich powstania. Wszyscy jednoznacznie doszli do wniosku, że krwiaki w krtani i krew w płucach mogły powstać wyłącznie w wyniku uduszenia.

Cały tekst w dzisiejszym wydaniu "Gazety Wyborczej"

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM