Staszczyk: Modne jest jechanie na Kościół. A jak ktoś się sprzeciwi, to od razu polo katolo

PRZEGLĄD PRASY. - Jest moda na to, żeby deprecjonować Biblię, a jak ktoś się temu publicznie sprzeciwi, to jest od razu polo katolo - mówi w rozmowie z ?Wprost? lider zespołu T.Love Muniek Staszczyk.
- Jestem osobą wierzącą, ale nie walczę, nie jestem rycerzem. Wiara nie powinna być przedmiotem politycznych przepychanek, bo jest sprawą emocjonalną. Kiedyś powiedziałem, że podoba mi się Jezus Chrystus, a zaraz potem usłyszałem od kogoś pytanie, czy założę koszulkę z napisem "Jezus Chrystus". A ja nie czuję się przywódcą, nie lubię takich manifestacji - twierdzi wokalista we "Wprost".

Staszczyk twierdzi, że modne stało się "jechanie na Kościół" i jest też moda na "proszenie się o Szatana. Wróżbiarstwo, bioenergoterapię". - Trzeba być ostrożnym - zaznacza lider T.Love.

W rozmowie z tygodnikiem Staszczyk mówi też o najnowszej płycie T.Love. - Zło, dobro, Bóg, brak Boga, pustka, pełnia. O tym jest ta płyta. Wiem, o czym śpiewam. To nie jest tak, że przeczytałem Biblię w miesiąc, cztery Ewangelie walnąłem i napisałem kilkadziesiąt piosenek - podkreśla.

Więcej przeczytasz w jutrzejszym ''Wprost''

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM