Grzywna czy więzienie? Dzisiaj sąd zadecyduje o losie "bohaterów Stadionu Narodowego"

Grzywna, ograniczenie wolności albo nawet trzy lata więzienia - dzisiaj około godz. 10.30 sąd zadecyduje o losie kibiców, którzy wtargnęli we wtorek na murawę na Stadionie Narodowym. Tymczasem na Facebooku powstała grupa "Uwolnić Bohaterów Basenu Narodowego".
Trzej kibice - 40-letni Mariusz W., 41-letni Adam D. i 37-letni Mariusz S. - zostali we wtorek zatrzymani przez stołeczną policję. Mężczyźni wbiegli na murawę Stadionu Narodowego, kiedy pojawiła się informacja o prawdopodobnym odwołaniu meczu Polska - Anglia z powodu złych warunków pogodowych.

Dwóch z kibiców, którzy zostali nagrani w trakcie ucieczki przed ochroniarzami, szybko zostało okrzykniętych "Bohaterami Stadionu Narodowego", a ich zdjęcia obiegły media w całej Polsce. Na Facebooku powstała nawet grupa "Uwolnić Bohaterów Basenu Narodowego".

Założyciele strony wzywają do niekarania kibiców i dziękują im za chwilę radości po odwołaniu meczu: "(...) dwóch śmiałków - niczym Husaria, postanowiło ratować honor naszego narodu, chociaż na chwilę pokazując pozytywną stronę naszego kraju! I jak się to skończyło? Grozi im DO 3 LAT WIĘZIENIA, bo naruszyli artykuł 60., paragraf 1 ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. No bez jaj... Przecież wszyscy widzieli, że żadna impreza się nie odbyła!? Uwolnić Bohaterów Basenu Narodowego! Dać im lożę VIP dożywotnio na wszystkie mecze reprezentacji i podziękować za te półtorej minuty szczerej radości!" - apelują. Popiera ich już na Facebooku 10 tys. osób.

"W dyspozycji" policji

Od wtorku trzej mężczyźni, którzy wtargnęli na murawę, są "w dyspozycji" funkcjonariuszy. Po przesłuchaniu ich oraz świadków i zebraniu materiału dowodowego kibice trafią przed oblicze sądu. - Rozprawa odbędzie się w czwartek o godz. 10.30 - powiedział wczoraj w rozmowie z portalem Gazeta.pl Mariusz Mrozek, rzecznik KSP.

Mariuszowi W., Adamowi D. i Mariuszowi S. grozi grzywna (przynajmniej 1,8 tys. zł), ograniczenie wolności (np. prace społeczne), a w najgorszym wypadku nawet do trzech lat więzienia.

DOSTĘP PREMIUM