"Są moimi bohaterami, zrzucę się na grzywnę". To jednak jest nielegalne

- Ci panowie są moimi osobistymi bohaterami. Zrzucę się na grzywnę dla tych panów - zapowiedział Bartosz Węglarczyk w Radiu TOK FM. "Zapłacimy ich grzywnę" - ogłosił portal Kwejk.pl. Chodzi o kibiców, którzy we wtorek wtargnęli na murawę boiska Stadionu Narodowego. Prawo zabrania jednak przeprowadzania takich akcji.
Trzej kibice - 40-letni Mariusz W., 41-letni Adam D. i 37-letni Mariusz S. - zostali we wtorek zatrzymani przez stołeczną policję. Mężczyźni wbiegli na murawę Stadionu Narodowego, kiedy pojawiła się informacja o prawdopodobnym odwołaniu meczu Polska - Anglia z powodu złych warunków pogodowych. Dwóch z kibiców, którzy zostali nagrani w trakcie ucieczki przed ochroniarzami, szybko zostało okrzykniętych "Bohaterami Stadionu Narodowego", a ich zdjęcia obiegły media w całej Polsce.

Po przesłuchaniu ich oraz świadków i zebraniu materiału dowodowego kibice trafią przed oblicze sądu. Grozi im grzywna, ograniczenie wolności albo nawet trzy lata więzienia.

"Zapłacę za nich karę"

- Ci panowie są moimi osobistymi bohaterami. Nie ma żadnych wątpliwości, że złamali prawo, ale nikt jak oni nie pokazali absurdu sytuacji. Nic nie niszczyli, to nie byli kibole, nie wyrywali ławek, tylko postanowili dostarczyć trochę rozrywki tym biednym ludziom na stadionie i milionom przed telewizorami - mówił wczoraj w Radiu TOK FM Bartosz Węglarczyk. - Nie było w tym nic złego. Absolutnie złamali prawo, powinni być skazani na złotówkę grzywny - symboliczną. Zrzucę się na grzywnę dla tych panów - dodał.

Również portal Kwejk.pl ogłosił, że zapłaci karę grzywny. "Pomóżcie nam znaleźć kontakt do nich, a wtedy zapłacimy ich grzywnę. Dla wielu Polaków to oni są bohaterami" - czytamy na stronie.

Kolejną osobą, która jest gotowa współfinansować karę, jest znany radiowy komentator sportowy Tomasz Zimoch. "Poręczam za dwóch kąpiących się na Stadionie Narodowym kibiców!!! Jeśli - ewentualnie - wymierzona zostanie im kara grzywny, zrzucę się na nią!!!" - pisze na blogu na serwisie Natemat.pl.

Nie można płacić za grzywnę innych

Jednak osoby te zapewne nie wiedzą, że za pomoc dwójce kibiców mogą ich spotkać sankcje prawne. "Kto organizuje lub przeprowadza publiczną zbiórkę ofiar na uiszczenie grzywny orzeczonej za przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie lub wykroczenie skarbowe, albo nie będąc osobą najbliższą dla skazanego lub ukaranego, uiszcza za niego grzywnę lub ofiarowuje mu albo osobie dla niego najbliższej pieniądze na ten cel, podlega karze aresztu albo grzywny. Podżeganie i pomocnictwo są karalne. Zebrane ofiary lub pieniądze uzyskane za zebrane ofiary w naturze, a także pieniądze wpłacone na poczet grzywny lub ofiarowane na ten cel, podlegają przepadkowi" - czytamy w art. 57 Kodeksu wykroczeń.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM