Prokuratorzy polegli na parabankach, teraz wznawiają śledztwa. Tysiące pokrzywdzonych

Prokuratura Generalna skontrolowała 146 śledztw dotyczących parabanków. W 60 przypadkach albo niezasadnie odmówiono zajęcia się nimi, albo je umorzono. Wszystkie śledztwa są teraz wznawiane - wynika z raportu, który poznała "Gazeta Wyborcza" i RMF FM.
Po wybuchy afery z Amber Gold Prokuratura Generalna zaczęła analizować śledztwa tego typu. Z całej Polski ściągnięto akta spraw z lat 2007-2012, w których w grę wchodziło przestępstwo prowadzenia działalności bankowej bez zezwolenia lub oszustwa.

Wynika z nich, że prokuratorzy sobie nie radzą, a liczbę pokrzywdzonych, nie licząc sprawy Amber Gold, można liczyć w tysiącach. Ze wszystkich spraw 41 zakończyło się oskarżeniem, 60 bezzasadnie - według raportu - umorzono. Kontrolerzy polecili więc prokuratorom zajęcie się tymi śledztwami na nowo.

Wśród kontrolowanych parabanków były oczywiście Fin Royal i Amber Gold. Ale los obu tych historii nie jest przesądzony. - Wszystko wskazuje na to, że były to piramidy finansowe, ale prokuratura jest w obu tych sprawach dopiero na początku drogi - mówi "Gazecie Wyborczej" prokurator Brodzisz.

Cały artykuł przeczytasz w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (5)
Prokuratorzy polegli na parabankach, teraz wznawiają śledztwa. Tysiące pokrzywdzonych
Zaloguj się
  • niestetyzajetekonto

    Oceniono 4 razy 4

    To najzwyczajniejsi w życiu ignoranci. Dostali papiery do przeczytania - to co tam było jest dla nich po prostu nie do ogarnięcia. W tym momencie jest opcja, albo wysłać papiery do eksperta który prokuratorowi wyjaśni jak krowie na rowie o co tam chodzi. Wtedy sprawa wisi w statystykach jako niezałatwiona druga opcja to umorzyć.
    Po co prokurator ma się znać na sprawach gospodarczych jak może dostać na warsztat paru pijanych rowerzystów? Rowerzysta dostanie wyrok, a pozytywnie zakończona dla prokuratora sprawa świetnie wygląda w statystykach z których oni są rozliczani, policja zresztą też.
    Nie jest też żadną tajemnicą, że najlepsi studenci prawa zostają adwokatami, ci mniej zdolni sędziami, a ta przepychana końcówka wciskana jest później na prokuratorów. Tam po prostu brak mocy umysłowej żeby ogarnąć sprawy odrobinę bardziej skomplikowane niż pijany rowerzysta. Nie wierzycie ?
    No to pierwszy z brzegu przykład - gang pruszkowski. Chłopaki posiedzieli trochę, a teraz najzwyczajniej w świecie dzięki "talentowi" prokuratorów po prawomocnych wyrokach są wolni. To co się dzieje to oczywista oczywistość i efekty klanowego zagarnięcia "działki sprawiedliwość"

  • costa3500

    Oceniono 3 razy 3

    W Polsce prokuratorzy wszystko olewają mają dobre wyniki bo skazują rowerzystów,natomiast parabanki i różnej maści prezesi spółek upadających po roku z milionowymi długami są dla nich nie osiagalne.

  • pannamarianna777

    Oceniono 2 razy 2

    "Tysiące pokrzywdzonych"
    Jak prokuratura widzi naprawienie zła? Skierowanie do sądów to za mało

  • rbik53

    0

    Błąd jest chyba systemowy. Jeśli bowiem ktoś popełnił sto różnych przestępstw i wykroczeń, to każde z nich będzie przez prokuraturę i sąd drobiazgowo rozpatrywane pomimo, że już dwadzieścia z nich zapewnia oskarżonemu maksa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX