Prawnik ujawnił telefon prezydenta miasta. ?Dziennie 150 połączeń"

Szczeciński prawnik Szymon Osowski doprowadził do ujawnienia numeru służbowej komórki prezydenta Szczecina. Teraz Piotr Krzystek dziennie ma nawet 150 połączeń. W nocy wyciszony telefon dzwoni kilkanaście razy. - Momentami już nie mam siły - skarży się prezydent. Czy na służbowy telefon można dodzwonić się do prezydentów innych miast?
Prawnik, który doprowadził do ujawnienia telefonów do najważniejszych osób w Szczecinie (w poniedziałek poznaliśmy nr komórki prezydenta, w czwartek wszystkich czterech jego zastępców, skarbnika i sekretarza miasta), dziwi się całym zamieszaniem wokół tego tematu.

- Przecież to prawo obowiązuje w Polsce od 15 lat, a my wszyscy nadal się go uczymy. Nie czuję się wygrany, bo musiałem udowadniać swoje racje przed sądem - kwituje Osowski. Dlaczego w ogóle wiosną skierował sprawę do sądu? - W tym czasie po prostu był mi potrzebny numer do prezydenta, a w magistracie mi go nie udostępniono - odpowiada prawnik.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie orzekł, że numer służbowego telefonu komórkowego prezydenta jest informacją publiczną.

"Nie odbieram, nie mam kiedy"

Prezydent jest już lekko zmęczony liczbą połączeń, ale zgania na efekt świeżości i jest przekonany, że w ciągu kilku tygodni sytuacja się unormuje i wtedy będzie mógł faktycznie odbierać telefony. Teraz skrzynkę odsłuchuje jego asystentka. Z poważniejszych spraw zgłaszanych przez mieszkańców sporządza notatki.

SMS-y prezydent odczytuje sam, cieszy się, że nie ma w nim żadnych wyzwisk czy gróźb. - Takie bardziej sympatyczne typu "siema" czy "życzymy Panu miłego dnia" albo jakieś tam pozdrowienia - uśmiecha się Krzystek.

Prezydent Szczecina ma swoje zdanie na temat numerów telefonów najważniejszych osób w państwie. - Ja nie pełnię tutaj jakiejś roli szczególnie istotnej z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa. Natomiast są takie osoby, których numery nie powinny być ujawnianie: szefowie służb specjalnych, premier, prezydent - wymienia Piotr Krzystek.

Ujawnił, ale czy musiał?

Prawnicy nie są zgodni co do tego, czy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie zobowiązał prezydenta miasta do ujawnienia numeru swojej komórki. Magistrat mógł uznać, że informacja publiczna nie podlega ujawnieniu np. z racji przepisów o ochronie informacji niejawnych. - Faktycznie było tak, że mogliśmy rozstrzygnąć ten wniosek pozytywnie lub negatywnie, ale prezydent postanowił nie przeciągać tej sprawy, bo zapewne ciągnęłaby się ona przed sądem - kwituje Aleksandra Charuk, rzeczniczka prezydenta Szczecina.

W opinii dr. Wojciecha Rafała Wiewiórowskiego dla portalu lex.pl to pracodawca decyduje, czy upublicznić numer służbowego telefonu pracownika. Zdaniem GIODO zasada ta odnosi się do wszystkich sytuacji związanych z udostępnianiem informacji o numerach służbowych telefonów pracowników. Niezależnie od tego, czy dana osoba jest zatrudniona w administracji publicznej, czy w sektorze prywatnym i czy przydzielony jej służbowy telefon to komórka czy aparat stacjonarny.

Jak jest w innych miastach?

Reporterzy TOK FM sprawdzili, jak sytuacja wygląda w innych miastach. W Katowicach bez problemu zdobyć można numer do asystenta prezydenta Piotra Uszoka, ale nie do samego prezydenta. - Nie praktykujemy takich rzeczy z bardzo prostego powodu: pan prezydent bardzo rzadko odbiera telefony - wyjaśnia asystent Maciej Biskupski.

W Lublinie zaskoczona pytaniem o numer komórki do prezydenta sekretarka zapytała reporterkę: - A pani jest jego znajomą? Sam prezydent Lublina Krzysztof Żuk widzi pewien problem. - Nie jestem w stanie odbierać setki telefonów dziennie, wykonując swoje obowiązki służbowe - kwituje prezydent.

Numerów do prezydentów Gdańska, Gdyni i Sopotu na próżno szukać na stronach Biuletynów Informacji Publicznej. Podobnie jest w Krakowie czy Poznaniu.

Rzecznik prezydenta Bydgoszczy Piotr Kurek przyznaje, że sprawa ze Szczecina już zmobilizowała prawników bydgoskiego magistratu do pracy. - My jesteśmy w stanie dostosować się do tego precedensowego wyroku i na pewno jakieś rozwiązanie znajdziemy, zakładamy, że będzie możliwe upublicznienie numeru komórki prezydenta - mówi Piotr Kurek.

Oficjalną drogą nie udało nam się zdobyć także numeru telefonu do prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Problemów podobno nie robią w Łodzi. Nasz reporter po kilku telefonach został przełączony do Marcina Masłowskiego, rzecznika pani prezydent, który zapewnia, że jak ktoś będzie miał takie życzenie, może mieć numer udostępniony. - Pani prezydent nie zawsze go odbierze, dlatego że ma szereg spotkań i wtedy ten telefon najczęściej jest u asystentów - zaznacza.

DOSTĘP PREMIUM