Anderman w "GW": Młodzież nie kuma cza-czy, ale Krasnodębski na ratunek - III RP to PRL!

Janusz Anderman odpowiedział na troskliwą odezwę prof. Zdzisława Krasnodębskiego z "Dziennika Gazety Polskiej". Socjolog prawił w niej, że "młodzież, wyobrażając sobie PRL, nie ma pojęcia, co sobie wyobraża". "Młodzież po prostu nie kuma cza-czy, bo jest karmiona filmami Barei" - niepokoi się dziś w "Gazecie Wyborczej" pisarz. Te z kolei, jak zwraca uwagę Anderman, mają służyć przysłonięciu istoty rzeczy: III RP to czysty PRL!
Filmy Stanisława Barei prezentują niebezpieczne uproszczenia na temat PRL i tym samym pozwalają widzieć w obecnej władzy zupełne zerwanie z komunizmem - alarmował niedawno Krasnodębski. Anderman jest pierwszym, aby w dzisiejszej "Wyborczej" te uproszczenia skorygować: "Błąd, droga dzieciarnio! Ani tamta Polska nie była tak zabawna i absurdalna jak w 'Misiu', ani III RP nie jest takim krajem, jak się wam wydaje".

Dalej Anderman rozprawia się z innymi argumentami socjologa, który narzekał w GPC, że "nawet w kapitalizmie mamy niewielki wpływ na to, co się dzieje", a "media mogą bezczelnie kłamać". "To, że Krasnodębski nie ma wpływu na gospodarkę, jest rażącą niesprawiedliwością, a to, że został bezczelnie okłamany przez media, budzi głębokie współczucie" - ubolewa w GW pisarz.

Jak się okazuje, socjolog zapomniał o jednym - nie zwrócił uwagi na systemowe niszczenie w Polsce Kościoła. Na ratunek, jak pisze Anderman, przybył mu jednak Tomasz Terlikowski, który w tekście umieszczonym w GPC tuż obok komentarza Krasnodębskiego uzupełnił braki tego pierwszego. "Krasnodębski i Terlikowski powinni zacząć pisać w duecie. Łatwiej będzie się czytelnikom połapać" - kwituje prozaik.

DOSTĘP PREMIUM