Ubój rytualny "wielki, podły biznes niehumanitarnego zabijania zwierząt dla kasy"

Do końca roku obrońcy praw zwierząt mają czas na walkę o zakazanie uboju rytualnego. W styczniu wejdzie w życie unijne rozporządzenie, które legalizuje ten sposób uboju. - W Polsce żyje niewielka liczba wyznawców judaizmu i islamu. Pod pozorem uboju rytualnego został wprowadzony podły biznes niehumanitarnego zabijania zwierząt dla kasy - uważa zoolog prof. Andrzej Elżanowski.
W Polsce ubój rytualny możliwy jest dzięki rozporządzeniu ministra rolnictwa, choć ustawa zakazuje zabijania zwierząt bez ogłuszania. Dzięki ekologom sprawą zainteresowała się prokuratura.

Problemem bałaganu prawnego zajął się też Trybunał Konstytucyjny.

Przeciwnikom zabijania zwierząt bez ogłuszania zostało mało czasu. Bo od początku stycznia 2013 roku zacznie obowiązywać unijne rozporządzenie, które dopuszcza ubój rytualny w krajach UE.

- Ministerstwo Rolnictwa milczy na temat tego, że Unia Europejska dopuszcza zachowanie przepisów zabraniających uboju rytualnego. A ustawa o ochronie zwierząt zabrania zabijania bez ogłuszania. Na przykład w Szwecji ubój rytualny jest i będzie zabroniony. Sprzeciw wobec tej krwawej praktyki narasta w całej Europie. Elementarną wiedzą jest dziś przecież taka, że ssaki czują strach i ból - mówił w TOK FM zoolog i bioetyk z PAN, prof. Andrzej Elżanowski.

Wszystkiemu winne są pieniądze

Zdaniem gościa programu "Konfrontacje" w Polsce nie względy religijne stoją za stosowaniu w rzeźniach uboju rytualnego. - W naszym kraju żyje niewielka liczba wyznawców judaizmu i islamu. Pod pozorem uboju rytualnego został wprowadzony wielki, podły biznes niehumanitarnego zabijania zwierząt dla kasy - uważa prof. Elżanowski.

I podkreśla, że rozporządzenie pozwalające na zabijanie zwierząt bez wcześniejszego ogłuszenia powstało "najprawdopodobniej pod wpływem lobby rzeźniczego".

"Zwierzęta trzeba szanować i nie przysparzać im cierpień"

Wyznawcy judaizmu i islamu jedzą mięso z uboju rytualnego m.in. dlatego, że nakazy religijne zakazują im spożywania krwi. A zwierzęta, które nie są ogłuszane przez śmiercią, lepiej się wykrwawiają.

Taka interpretacja jest mocno dyskusyjna dla arabisty i islamisty Bogusława Zagórskiego. - Z medycznego punktu widzenia ogłuszone zwierzę jest przecież żywe. Jeśli ktoś się upiera, że zwierzę ogłuszone jest martwe i pozyskane w ten sposób jest pozyskane z trupa, to jest to nieprawda. Biologicznie i medycznie - powiedział w programie "Konfrontacje".



Według dyrektor Instytutu Ibn Chalduna muzułmanów obowiązuje kodeks etyczny zawarty w Koranie.

- Mówi on, że przede wszystkim zwierzęta trzeba szanować i nie przysparzać im cierpień - podkreślał Bogusław Zagórski.

I dodał, że ważniejsze od przepisów religijnych jest prawo państwa, w którym się żyje.

A tu, jak wiadomo, mamy w Polsce bałagan. Ustawa zakazuje, a rozporządzenie dopuszcza ubój rytualny.

Polska potentatem

Do końca roku w Polsce bez ogłuszenia zostanie zabitych kilkaset tysięcy sztuk bydła. Mięso z polskich ubojni trafi m.in. do Izraela, Turcji, Francji i Austrii.

Według informacji tygodnika "Polityka" w 20 działających w naszym kraju rzeźniach zwierzęta zabijane są bez wcześniejszego ogłuszenia. Na czele jednej z tych firm stoi poseł PSL Krzysztof Borkowski.



Według prof. Andrzeja Elżanowskiego część mięsa pozyskiwanego w wyniku uboju rytualnego trafia do polskich sklepów.

- Według zasad koszerności tylko przednie części ciała zwierzęcia są wykorzystywane. Cała tylna część zwierzęcia nie jest uznawana za koszerną. Dlatego Polacy i obywatele innych krajów, nie wiedząc tego, kupują odpady z uboju rytualnego. Protestuję przeciwko temu jako obywatel, nie profesor zoologii, który zajmuje się ochroną zwierząt - powiedział.

DOSTĘP PREMIUM