Czy można zniszczyć Biblię? Sąd Najwyższy pochyli się nad Nergalem

I spróbuje rozstrzygnąć: czy można zniszczyć Biblię, wykrzyczeć, że Kościół katolicki to zbrodnicza sekta, i nie przewidzieć, że obrazi się czyjeś uczucia religijne? - pisze "Gazeta Wyborcza"
Komunikatem na swoich stronach internetowych Sąd Najwyższy zachęca do przyglądania się tej sprawie. SN "rozpozna pytanie prawne dotyczące obrazy uczuć religijnych"; "pytanie wyłoniło się w sprawie Adama D. » Nergala «". Trzech sędziów rozpatrzy je w poniedziałek po południu.

Pytanie zadał Sąd Okręgowy w Gdańsku, bo ma kłopot z rozpoznaniem apelacji prokuratora i tropiciela sekt Ryszarda Nowaka od wyroku uniewinniającego "Nergala". (...) Sędzia z Gdańska ma wątpliwości: być może do uznania przestępstwa wystarczy "zamiar ewentualny"; jeśli "Nergal" świadomie akceptował możliwość, że jego gest katolików obrazi

Sporna sprawa dotyczy koncertu z 2007 roku. Wówczas Adam Darski, lider zespołu Behemoth, podczas koncertu w Gdyni wyrywał strony Biblii, nazwał ją "kłamliwą księgą". Filmik dokumentujący ten fragment koncertu trafił do sieci. O popełnieniu przestępstwa (obraza uczuć religijnych i znieważenie podmiotu czci religijnej) zawiadomił tropiciel sekt Ryszard Nowak. W 2011 Nergal został uniewinniony. Jego czyn sąd uznał za "formę sztuki wpisaną w stylistykę grupy Behemoth". Z kolei piosenkarka Doda została skazana w podobnej sprawie na karę grzywny w wysokości 5 tys. zł. Powiedziała, że Biblię napisały osoby "naprute winem".

Więcej w "Gazecie Wyborczej">>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM