Prokuratura: Apelowaliśmy do "Rz" o wstrzymanie się z publikacją

Prokuratura apelowała do "Rzeczpospolitej" o wstrzymanie się z artykułem na temat znalezienia śladów trotylu na wraku prezydenckiego tupolewa - twierdzi Mateusz Martyniuk, rzecznik prokuratora generalnego. Jego zdaniem pochodzenie znalezionych substancji może być bardzo różne.
Rzecznik Andrzeja Seremeta twierdzi, że dzień przed głośną publikacją "Rzeczpospolitej" redaktor naczelny tej gazety, Tomasz Wróblewski, spotkał się z prokuratorem generalnym - informuje telewizja TVP Info.

Seremet miał podczas tej rozmowy potwierdzić informacje, że w trakcie badania wraku wykryto "obecność cząstek wysokoenergetycznych", ale zastrzegł, że na razie nie można jednoznacznie określić ich pochodzenia.

- Prosiliśmy, ja i prokurator generalny, o danie nam czasu na zweryfikowanie tych informacji i przygotowanie jasnego i precyzyjnego stanowiska tak, żeby nie było pola do nadinterpretacji - powiedział, cytowany przez TVP Info, Mateusz Martyniuk.

Rzecznik podkreślił, że Tomasz Wróblewski nie przystał na tę propozycję. - Skontaktowała się ze mną redakcja "Rzeczpospolitej" informując, że ta publikacja się ukaże - powiedział. - Przyjąłem to do wiadomości - dodał.

DOSTĘP PREMIUM