Trumny z ciałami skradzionymi w Niemczech wciąż w Polsce. Przez procedury sanepidu

Trumny z 12 ciałami, które odnaleziono pod Koninem wraz ze skradzionymi w Niemczech busami, nie mogą wrócić do krewnych. Nie zgadza się na to sanepid. Od kilkunastu dni ciała przebywają w zakładzie medycyny sądowej w Poznaniu.
Cyryla Staszewska z inspekcji sanitarnej w Poznaniu podkreśla, że skradzione trumny wjechały do Polski nielegalnie. I tu tkwi źródło problemu. - By one mogły wrócić do rodzin zgodnie z prawem, musimy dochować pewnych procedur, które obowiązują w Polsce - mówi TOK FM Staszewska.

Akty zgonu

O tym, komu zwłoki mogą być wydane i na jakich zasadach oraz w jakich warunkach musi odbywać się ich transport, reguluje rozporządzenie ministra zdrowia.

Zgodnie z nim, by ciała można wywieźć, najbliżsi muszą dostarczyć do sanepidu akty zgonu swoich zmarłych, dokument, z jakich przyczyn nastąpiła śmierć, oraz wniosek z prośbą o przewóz ciał.

- Takie dokumenty jeszcze do nas nie dotarły, ciągle na nie czekamy, dlatego na razie zwłoki nie mogą wyjechać z Polski - tłumaczy TOK FM prokurator Jan Chodecki, szef prokuratury Poznań-Grunwald, która prowadzi śledztwo ws. porzucenia zwłok w lesie pod Koninem.

Komplety dokumentów, które rodziny z Niemiec przyślą do Polski, muszą jeszcze zostać przetłumaczone na język polski. Inspekcja rozumie, że sprawa jest wyjątkowa, ale jak mówi Staszewska, przepisy są w tym względzie nieubłagane. - Zdajemy sobie sprawę, jakim jest to jest ciosem dla rodzin, które oczekują na ciała swoich bliskich, ale rozporządzenie reguluje dokładnie, kiedy te zwłoki mogą zostać wydane - dodaje rzeczniczka inspekcji sanitarnej w Poznaniu.

Dokumenty dotrą w przyszłym tygodniu?

- Przepisy mówią, że taki wniosek mogą tylko przedstawić najbliżsi osób zmarłych - tłumaczy rzeczniczka sanepidu. - Inspektor sanitarny w każdej chwili jest gotów wydać zgodę na transport do Niemiec - dodaje.

Inspekcja liczy, że dokumenty z Niemiec dotrą do Poznania w przyszłym tygodniu, a wówczas, jak zapewnia sanepid, ciała bezzwłocznie wyjadą do Niemiec.

Trumny ze zwłokami skradziono wraz z busami z zakładu pogrzebowego pod Berlinem w połowie października. Samochody policja odnalazła w okolicach Jarocina. Trumny złodzieje porzucili w lesie pod Koninem.

Sanepid zapewnia, że zrobił wszystko, by niemieckie rodziny zaraz po odnalezieniu zwłok zrobiły to, co konieczne, by ciała szybko wróciły z powrotem. - Informacje o tym, co należy zrobić i jakie wnioski sporządzić, przekazywaliśmy prokuraturze, a ta ściśle współpracowała z niemieckimi śledczymi - zapewnia rzeczniczka poznańskiego sanepidu.

DOSTĘP PREMIUM