Passent: Szczęśliwa Ameryka, że nie musi wybierać mniejszego zła, tylko większe dobro

Zazdroszczę Ameryce, że ma prawdziwy wybór, podczas gdy my musimy czekać na wybory jeszcze trzy lata, w międzyczasie kłócąc się o trotyl i o to, kto powinien był być na pogrzebie - pisze na swoim blogu Daniel Passent.
W wtorek po godz. 20 w Salonie Radia TOK FM Daniel Passent będzie rozmawiał ze swoimi gośćmi: Dorotą Warakomską i Januszem Reiterem i Andrew Michtą o wyborach prezydenckich w USA.

Daniel Passent na swoim blogu w przeddzień wyborów w Stanach Zjednoczonych przyznaje się, że bliższy jest mu Barack Obama i to na niego oddałby głos. "Sądzę, że Mitt Romney byłby nie gorszym prezydentem republikańskim niż Nixon czy Bush senior lub junior, ale gdybym miał głos, to oddałbym go na Obamę" - pisze Passent.

"Zazdroszczę Ameryce, że ma prawdziwy wybór, podczas gdy my musimy czekać na wybory jeszcze trzy lata, w międzyczasie kłócąc się o trotyl i o to, kto powinien był być na pogrzebie. Szczęśliwa Ameryka, że nie musi wybierać mniejszego zła, tylko większe dobro" - pisze publicysta "Polityki", nawiązując do awantury z powodu nieobecności władz państwowych na sobotnim powtórnym pogrzebie Ryszarda Kaczorowskiego i tygodniowego serialu po "wybuchowej" publikacji "Rzeczpospolitej".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM